Przejdź do głównej zawartości

Posty

Na swój sposób

Na wschód, na zachód  z zachwytem cielęcym. Ile oglądać się można? Wczoraj, dziś - do utraty tchu. Czas przerwać łańcuch ułudy. Nowy oddech złapać i z własnym językiem na ustach iść pewnie teraz, jutro i nie zatracić siebie. Niech echo serca prowadzi przez labirynt dni. Odkryć moc, co drzemie w nich i wolnym być.

Ocalić drozda

Sypnęły się kary, jak z worka bez miary  i osiągnęły szczyt szczytów, więc kto podejmie się drozda ocalić,  ten sam się może spodziewać kary. Ukarać drozda, że się ośmielił zbudować gniazdo na miarę swej miary  i wyposażyć po swojemu, a tak nie wolno pod groźbą kary. Za mały, by się sam obronić? Więc trzeba nałożyć na niego karę, że się odważył sam sobie być panem.  Nie można mu na to pozwolić,  by inni nie poszli za jego przykładem. Ale,  jest jedno ale...  Trzeba koniecznie drozda ocalić,  nawet, jak boli, by mógł swobodnie  wić własne gniazdo według swej woli.

Czasu bieg

Czas wolny, bezpieczny, regeneruje od środka, łagodzi spojrzenie, pozwala wsłuchać się w coś więcej, niż upływające godziny, tysiące spraw ważnych jeszcze wczoraj . Pozwala zajrzeć głębiej. Usłyszeć, jak bije serce, jak krąży myśl. Usłyszeć i dojrzeć sens, zachwycić się nim, odróżniać dar jego i piękno . Patrzeć i widzieć, słuchać i słyszeć w spokoju, który wypełnia myślą, trwa zapisany w pamięci po przyszłość. Biegnie łagodnie, gdy pozwolimy mu biec swobodnie, nie gonić utraconych chwil, a wsłuchać w nie,  odnaleźć cel . Dojrzeć coś więcej niż przemijanie . Chwile bywają piękne, lecz zbyt są krótkie, by nimi żyć. Ważne są wszystkie, zebrane w jedno, byłe, obecne i przyszłe dni, złożone z nich . Można odnaleźć w nich wiedzę i myśl, która pozwoli lepiej żyć, nie tylko dziś, lecz jutro, pojutrze. Chwile bywają piękne, nie każda jednak, lecz każda kolejna może być piękna. Życie nie toczy się chwilą, a ciągiem ich , nie zdobyczą wypełnione, a myślą, słowem, uczynkiem spełnion...

Dzień jak co dzień

W ogrodzie zorza już od poranka rozpala światła w sercu jasne i już nie sposób trwać w ciemności, gdy dzień nadchodzi jasny i pogodny. Czas wstać i wraz z nim ruszyć w drogę po krętych ścieżkach świadomości i nie potykać się bezwiednie, a pewnie dążyć ku światłości. Nim gwiazdy wzejdą, czas nadejdzie i myśl zapłonie niczym one, by także w nocy iść spokojnie i nie zbłądzić z niepokojem. Pamięć wzrokowa utrwala obrazy, słuchowa myśli i dźwięki   Słuchając w ciszy, można uchwycić dźwięk najdrobniejszy, nim wzrok dotrze w dane miejsce.   Przy zamkniętych oczach słuch się wyostrza i każdy szelest dociera lepiej. Każdy dźwięk wyłapuje wyczulone ucho .   Słyszy muzykę o świcie, jak trawy i drzewa wiatr kołysze, głos łagodny rozchodzi się wokół, szeleszczą liście.   Tak śpiewa ziemia i świat jej wtóruje. Wstaje powoli, plecy prostuje, unosi głowę, otwiera oczy i widzi światło, i nasłuchuje.   Dzień się budzi, wstaje nowy. ...

Wiedzie, wodzi, powozi

Otwarte okno na świat, na rozum, siła przebicia na teraz, gdy serce przemówi, z ufnością w dobro wybiera.. Wciąż jest potrzeba ratować, wspierać, gdy woda, ogień zagraża lub bieda. Nim rozum przemyśli, serce w ogień wejdzie, wyciągnie z biedy. Na wzór Miłości wszelki trud podejmuje w chwilach pokoju, w chwilach zagrożenia poświęci siebie. Każdy ma rozum, serce, wybór, może ujawnić moc miłości w sobie, gdy mimo pozornie lepszego wyboru wybierze to, co serce dyktuje. Sprawdzi sam siebie, dojrzy, zrozumie i zwycięży, nie podda najlepszego w sobie. Głuchy na prawdę jest jej pozbawiony Nie wystarczy otwarty rozum, gdy obraca się wokół własnych pojęć, jak otworzy się naprawdę, zrozumie po co tak hojnie został wyposażony. Nim wiatr rozwieje, deszcz zmoczy, myśl pnie się, opada, boje swe toczy, niczym ptak leci, przysiada, niczym motyl w płatkach ukryty, zakochany w kroplach rosy, w porannych chwilach ciszy, w źdźbłach trawy osiada. Na chwilę zamienia się w wiersz, który przechadza...

Do rzeczy

Rzecz w tym, ile co znaczy, do czego służy, ile energii pochłonie, czasu, nim się wysłuży, zniknie w zapomnieniu. Rzecz w tym, co dobre, warte poznania, i nie gra roli, ile zajmie czasu, nim się ujawni, zdobędzie uznanie. Rzecz w tym, by trzymać się odważnie dobrego planu i w zgodzie być na dziś, na zawsze z własnym sumieniem. . Rzecz w tym, ile się wagi temu nada, czy rzecz się uzna za całą wagę, i się zapomni mądrego planu. Rzecz w tym, by twarz zachować do końca, w trakcie mieć na każde spotkanie i nie ustawać na drodze do dobra. Rzecz w tym, co dziś jest nadal ważne i jutro nadal będzie rozwiązaniem, całkiem do rzeczy na pierwszym planie.

Powiew

Podniesiony na duchu, rozpalony w sobie idzie wolny w swym wyborze, a z nim płynie nurt czasu i przenika pełnią światła i życia. Przed nim i wokół roztacza się widok odnalezionych możliwości, jak morze w blasku księżyca, w których zmysły pracują na pełnych obrotach w połączeniu z wiarą. Tam gdzie słowo ze słowem obcuje i cały wszechświat oddycha, czerpiąc wspaniały dar  niczym kropla w oceanie odbita w nadziei, że odnajdzie siebie.

Pielgrzymi szlak

Świat nie jest mały, lecz na jego brzegu można odnaleźć niejedno życie, na marginesie, na rozstaju, jak liść, co wiatr go z sobą niesie. Choć wiele miejsc jest dookoła i każdy mógłby je swobodnie zająć, dom zbudować, posadzić drzewo, założyć rodzinę i cieszyć się szczęściem, gdyby takie posiadł w myśli, w chwili, i inni również to poczuli, pewni, świadomi ojczystej ziemi. Cóż może przeszkodzić w tym zamiarze, wszak żyje wśród ludzi i jest człowiekiem, ma prawo być nim , jak kwiat na łące ma prawo być kwiatem, jak drzewo ma prawo zapuścić korzenie w miejscu, należnym na tym skrawku ziemi pod nieba błękitem. Jak kwiat, jak drzewo, jak ptak, co gniazdo wije wśród gałęzi i ma kawałek stałego miejsca, tak ty, ja, my wszyscy możemy złożyć głowę pod dachem, nasze marzenia , które w nas kwitną, szybując do światła, co oświeca dusze. Ma prawo do ziemi, odpoczynku przy wspólnym stole, na którym chleba nie zabraknie, prawo pokoju na swym skrawku ziemi, który rozjaśnia i buduje życie. Prawo ...

Siła i moc

Środek ciężkości na obu barkach spoczywa. Gdy się przesunie na którąś stronę, kręgosłup stopniowo się wykrzywia, aż naturalne czynności stają się osłabione. Gdy braknie bodźca, motywacji, rąk oddanych, zdrowej kalkulacji, cóż może wykrzesać siłę i moc, gdy ścieżka prowadzi gdzieś na skos, śladem przypadku, niewiadomą. Gdy środek ciężkości się przesunie, może okazać się z nagła, że nie ta pierwsza, a ta druga ma siłę większą niż powinna i się okazać może śmiało, że jest nie tak, jak się wydawało. Gdy braknie bodźca prawdziwego, który nakręca tę spiralę, silny się staje nagle słaby, a słaby silny niebywale. Środek ciężkości się przesuwa na żywioł, niwę, na drugą stronę, której sił przybywa, by mimo trudu iść na całość i już staje się jasne, co naprawdę warte.

Wizja

Życie zatacza koło

 „Życie zatacza koło” to powieść, która opisuje życie ludzi, ich emocje i doznania na bazie zmian, jakie zachodzą na przełomie wieku i wpisują się w codzienne życie bohaterów. Zostawiają w nich ślad przeżyć i wiedzę, która stopniowo przechodzi z pokolenia na pokolenie, stając się częścią wspólnego doświadczenia. Zapraszam na darmowy skrót https://ridero.eu/pl/books/zycie_zatacza_kolo/

Dlaczego

https://ridero.eu/pl/books/dlaczego/freeText

Rwąca rzeka

Życie jest jak rwąca rzeka, raz płynie spokojne, raz burzy się, wije w swym obiegu, szuka wyjścia z zaułków, który je zniewala, Nieraz zatrzymuje się na moment, aby już za chwilę odnaleźć ujście i płynąc niewyczerpanie w swym niespokojnym biegu. Mija wszystko po drodze lub unosi własnym nurtem ku wielkiej niewiadomej i niewiedzy, co napotka w ciągu swoim.  Dokąd zmierza i co z sobą niesie, jest nieokreślone w czasie, lecz w zasięgu być może, gdy otworzy swe podwoje na wiedzę i jej nieskończoność, w połączeniu z wartościami, które je budują i uwalniają od niepokoju.

Rzeka

Czas

Na wszystko jest czas, który przychodzi i zmienia życie, które wciąż płynie zgodnie z nim, a w ciągu niego wciąż następują różne dni. Raz są pogodne, raz chłód przenika całokształt ich. Tak jak pogoda zmienna jest, pora roku i pora dnia, tak z biegiem czasu zmienia się życie i nowy  okres nastaje w nim . I choćby człowiek starał się bardzo, to nic nie może uczynić sam, bo nie on rządzi, a Bóg kieruje całym wszechświatem. Od niego zależą wszystkie dni, czas, pogoda, pora i my. Cieszmy się zatem, bo człowiek nie może rządzić sam światem.

Przebudzenie

https://ridero.eu/pl/books/czas_przebudzenia/freeText

W pokoju

Życie oknem bywa, oczekiwaniem na świat, który wstając o świcie, opływa pokojem. Niebo połyskuje barwami, od których oczy nabierają blasku, usta przyjmują wraz z uśmiechem, łagodnością dłoni. Rześkie powietrze, oddech przejrzysty otacza ciepłym muśnięciem fotel, filiżankę mleka, pokój tak ważny teraz przenika spojrzeniem poranka, napełnia światłem przebudzenia. Gdy zatrzyma się w oczach, błysk zostanie na cały dzień, aż każdy cień znikanie, a na jego miejsce powstanie nadzieja, z każdym oddechem zebranym w jedno znaczenie istnienia w świecie pokoju.

Sam wśród innych

Człowiek ma wiele do zrobienia, wiele możliwości, gdy zechce je w sobie rozeznać i nimi podążać w bliski i dalszy świat spraw własnych i wspólnych. Gdy jesteś sam wśród wielu podobnych, lecz własnych tylko myśli, sobie zrozumiałych i jasnych, to wiele możesz odkryć i wymyślić, Choć człowiek nie jest tak naprawdę sam, gdy wokół niego wiele osób i płynie od nich rzeka słów, nowych pomysłów, odkryć i losów. Pomimo to, nieraz sam z sobą próbuje pobyć, zrozumieć więcej, co nosi w sobie, we własnej wędrówce i własnym wnętrzu. Lecz nie da się pominąć tego, co wokół niego się dzieje, gdy tak naprawdę nie jest sam, więc światem się interesuje. Pragnie zrozumieć, dokładnie zdając sobie sprawę, że jest coś więcej niż codzienne życie i wie, że jest w nie wpisany sens, który kieruje światem, wszelkimi wartościami zawartymi w nim.   Wiele jest słów i wiedzy, która dociera do każdego, rwący jej potok płynie wciąż i zmienia również, co w głębi jego. Każde słowo ma siłę i wpływ, szcze...

Każdy stawia wieżę

Przyswaja, chłonie domowe ciepło i wychodzi stopniowo w świat, który rozciąga się wachlarzem i włącza w ciąg intratnych spraw. Z czasem poznaje blaski i cienie, zbiera z nich ile się da i sam dokłada z własnych zasobów, które wyniósł z rodzinnego domu. Nowe zazwyczaj ciekawe bywa, nieznane warto spróbować, przeżyć i poczuć, zaczerpnąć haust, chociażby tylko chwilowy. I nawet gdy zaboli w płucach, zbyt mocny i chłodniejszy, to uczy i pobudza,  potrzebę kolejnych, mocnych wrażeń. Z czasem coraz więcej poznaje i idzie coraz szybciej, pewniej, lub jedzie, a im dalej, tym sprawniej,  aż się unosi kurz spod kół. I pędzi na pełnych obrotach, w coraz większych i cięższych maszynach i już nie tylko kurz się unosi, lecz tworzą rozległe koleiny. Piesi, którzy idą wzdłuż, mimo zmęczenia i niepewności, mają szansę je ominąć i zdobyć własny szczyt. Budować wieżę świadomości, stawiać ją coraz wyżej, a każdy kolejny  metr , choć bywa ciężki do przebycia, ciesz...

Drzewo żywota

https://ridero.eu/pl/books/drzewo_zywota/

Równowaga

Wszystko we wszystkim znajduje odbicie. Głowa na czele i jej rola rządzić, lecz, mimo że ona mózgiem całości, to jednak nie najważniejsza. Cały organizm ważny niemniej od niej, bo cóż ona znaczy bez rąk, nóg, kręgosłupa, które dźwigają ciężar największy? Mimo że rozporządza rękoma, nogami i każdą inną częścią, to bez tych części nie jest w stanie wyżywić się, istnieć i rządzić. Choć w swej mądrości wiele mówi, wielkość jej jednak określa organizm, jego kondycja o niej świadczy. Chwała, gdy dobrze potrafi rządzić, by cały organizm był sprawny, zdrowy i współpracuje z nim zawczasu, nie dopuszczając do jego choroby. Zawczasu planuje, co będzie najlepsze i wybiera najmądrzejszy sposób, a przy tym ściśle współpracuje z sercem, które najważniejszą rolę w organizmie pełni.

Korowód uśmiechniętych serc

trwa ruch kręci się tłum marionetek muzycznych strun kręci się świat muzyka porusza korowód barw i kręci się w barwach codziennych spraw wystarczy pakt wystarczy takt i cała scena rusza w tan razem osobno nie ma znaczenia wystarczy chwila czas i chęć i rusza w tan kręci się świat w muzyczny takt uśmiechniętych serc tysiąca spraw i stają się lekkie niczym piórka w locie uskrzydlone na wietrze w uśmiechniętym świecie kręci się świat własnych chęci, dopóki trwa z wiedzą i prawdą o samym sobie we własnej grze w tanecznym  korowodzie pokrętnym ruchu strat  

Czas przebudzenia

https://ridero.eu/pl/books/czas_przebudzenia/ Już poranek jasny budzi się świtaniem, śmieje się zza okna ciepłym powitaniem. Wita, spogląda, zwiewnym chłodzi ruchem, jasnym, słonecznym dotyka podmuchem. Lekko wciąż wiruje, szepcze ciche słowa. Mówi — otwórz oczy, wstać bądź już gotowa. Czas, by ruszyć w dzienny taniec od poranka, kroków, słów i ruchów, w jasnych oczach słonka. Wiatr gwiżdże przeciągle między koronami, ścieli owocowym deszczem pod nogami. Czasem się odezwie swym wichrowym głosem, by zwrócić uwagę na to, co przynoszę. A ty stoisz, patrzysz, a ty nic nie mówisz, czekasz, aż ci spadnie, to co bardzo lubisz. A ty jesteś taki, a ty tyle wiesz, więc powiedz to teraz i odezwij się. Mów do mnie jeszcze i nie kończ rozmowy, jednak nie używaj słów niekolorowych. Mów do mnie jeszcze, mów o każdej porze, lubię, gdy masz taką miękką, lekką mowę. Mów do mnie jeszcze takim miłym głosem, mów do mnie, mów, o to cię dziś proszę. Mów do mnie dzisiaj, mów barwami stu, wtedy wszys...

W biegu z falą

Można poczuć siłę swą lub nie i poddać,  by niosło życie   bezwolnie ,  niczym nurt rzeki, lub osiąść siłą woli swej  i nie poddać jej nurtowi. Na falach rzeki wiele rzeczy płynie,  pod obfitym naporem łatwo jej ulega,  a ona unosi, co napotka na drodze,  zabiera, co nie stawia oporu,  poddaje swemu biegowi. Większe kamienie nie dają się porwać,  wciąż leżą na drodze,  choć je tarmosi, próbuje ponieść jak inne przedmioty,  które ulegają jej przepływowi. Im większy, tym trudniej go unieść,  by popłynął z jej falą, choć ona uparcie,  wciąż szarpie, tarmosi, by porwać ze sobą,  lub zetrzeć na drobniejszą miazgę. Omywa stale, aż staje się biały, rzeźbi i szlifuje,  aż staje się gładki, przezroczysty prawie,  jednak leży przykuty do miejsca,  jak ona uparcie, nie ulegając jej kaprysowi,  by niosła go, lub porzuciła po drodze, zbędnego w swej walce.

Z archiwum pamięci

TĘCZĄ W DESZCZU Na dziś jedno rodzi się pragnienie, uciszyć wszelkie smutne myśli. Czy warto wciąż drążyć kamień, który milczy, lub tylko cichym echem odbija się w sercu, czy lepiej wyrwać te wspomnienia i zapomnieć ? Czy warto zgłębiać ścieżki i koniec z końcem poszukiwać, gdy wciąż umyka po drodze ? Lepiej oswoić się z tą wiedzą i iść chodnikiem po jej dziurach, bo kim jest człowiek, by szukać, to tylko Bóg wie i może, gdy zechce powiedzieć. On kieruje i Jemu wystarczy zaufać. Wyciszyć myśli napełnione tęsknotą, wśród poematów, opiewających życie na co dzień. Budząc nadzieję, wzniecają tęsknotę i pragnienie, by iść ich śladem w duszy wyrytym. Opisują rzeczywistość, harmonię jej wieczystą, a w duszy czas roztacza zamyślenie. Każdy dzień budzi do życia, niesie nowe odczucia, ożywia myśli, posłuszne porywom serca, które wstają gotowe cieszyć się kolorową tęczą i nie poddawać siebie. Odradzają zaufanie w moc piękna, które daje wytchnienie, pozwala iść nawet w deszczowy dzień z twarzą ...

Pośród ogrodu

Tuż po drodze  roztacza się ogród świata, barw tysiąca, aż się w oczach wszystko mieni. Obok rzeczka płynie z wolna i się złoci, gdy ją słońce lekko muska, pośród kwiatów błękitnieje i zieleni. Na dnie piasek połyskuje wśród kamieni, a na fali unosi się piękny wieniec, upleciony z żywych kwiatów, jaśniejących  w blasku słońca, co w ich płatkach się przegląda, w delikatnych barwach pląsa. Ogród pełen jasnych barw, jakby tego było mało nad nim niebo swe błękity rozpostarło  i wydaje się tak bliskie, że wystarczy sięgnąć dłonią, by je dotknąć. Słońce właśnie się schowało, może deszcz pokropi kwiaty, by rozkwitały jeszcze bardziej, ale czy jest to możliwe, gdy są piękne, niczym żywe baletnice, które tańczą w świetle słońca? Ogród świata bliski sercu i otwarty, aby każdy kto zapragnie go odwiedził i pozostał w jego barwach.

PRAWO ŻYCIA

Wspólne sprawy Chwile niczym pędy  rosną w siłę i łączą z innymi, wypuszczając wciąż nowe, które kwitną od pierwszego wejrzenia każdego dnia, budząc mocy wymowę, by kiedyś rodzić owoce wspólnych przeżyć. Wśród kwitnących ogrodów, dorodnych jabłoni obsypanych białymi pąkami oczekiwania. Pośród radości narodzin, między staraniem chwil, ubarwionych świadomością rozbudzoną wspólnie spędzonych dni, według podarowanych nawzajem słów, dążeń i myśli. Napełnione darem wiary we wspólne siły, pomiędzy gałązkami kwitnącymi pewne i świadome we wspólnym działaniu. Razem niesiony ciężar nie ugnie się pod byle podmuchem, a lekkim się stanie w ogrodzie poznania. Nie pokona wiary w drugiego człowieka z odpowiedzialnością, by nie przywłaszczać cudzej ziemi, nie deptać nawzajem. W pokoju wspólne horyzonty poszerzą się, wyrosną niczym pełen gaj zielonych drzew. Nadadzą barw codziennym chwilom  we wspólnym działaniu, rodząc zaufanie w piękno budzącego się życia.

Śpiew natury

Śpiew natury Cała natura niesie pieśń dzisiaj,  a wiatr jej wirtuozem jest, nuci ją wśród gałęzi, wśród liści  spadających z drzew. Rozrzuca nuty w takt melodii,  szeleści nimi wśród pnączy i traw, mieni się, goni po ścieżkach i polach,  stroi w szaty w kolorach jej. Niesie pieśń w świat,  w przeróżnych barwach i odcieniach, najlżejsze wydobywając z siebie tony,  by nie zakłócić pieśni starej,  która z przyrodą gra w harmonii. Szemrze więc tylko, wzdycha leciutko,  w każdy zakamarek wdmuchuje i wtłacza, kręci się, kręci jak baletnica,  lub ciche strofy nowe układa. Wśród fal unosi, niesie westchnienie, wśród trzcin się plącze i płynie po rzece, czerpiąc z niej nowe natchnienie. Jako wirtuoz ziemi całej,  zagrzewa, zachęca ją do śpiewu. Śpiewa więc z nim zielony las,  kołysze w takt każde drzewo  i wszelki krzak szeleści z nią  i kręci wokół niego. Śpiewa ją sad, śpiewa ją gaj ,  nuci ją każdy skrawek ziemi,  włąc...

Stres

„Czytam i zapominam o stresie” Takie zdanie przeczytałam na łamach internetu i zgadzam się z tym stwierdzeniem, na mnie to działa. A jak na Was ? Myślę, że jest to ciekawy temat, jak pozbyć się stresu. Co uspakaja, co jest dobrą odskocznią, by zapomnieć o problemach dnia codziennego, bo każdy może mieć swój dobry, własny i wypróbowany sposób na stres. Myślę, że wiele jest takich alternatyw, np. mogą to być zajęcia sportowe, spacer, czytanie, rozmowa, u mnie dochodzi jeszcze pisanie. Stąd moje powyższe pytanie. Wiem, wiem, nie każdy lubi pisać, odpowiadać na pytania, ale dla mnie to bardzo ważne i pomocne, bo każda rozmowa czegoś uczy, uświadamia, wspiera, rozwija. Rozmowa obecnie już nie tylko w realu (co jest zawsze bardzo ważne i inspirujące), ale też w internecie. Dlatego zapraszam do rozmowy, a jak ktoś podejmie się tego wątku, będę zdopingowana, by np. pisać tu nadal i oczywiście rozmawiać.   Rozmowa może być prowadzona poprzez pisanie, gdy ktoś przyłączy się, wyraz...