Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2015

W porywach

W porywach Cóż kropla może poza nieboskłonem do którego przytulić się pragnie i zostać na zawsze... Cóż na brzegu porzucona pocznie... Wyschnie od promienia, który ją wchłonie, oślepi bezwolnie. Czasem wiatr ją przygarnie i poniesie dalej, a ona w drodze zamieni się w wiele kropel drobnych, rozpryśnie w miliony, rozświeci nimi, by już nie schnąć dłużej na brzegu samotnie. Roztańczy barwami tęczy, pośród światła na błękicie nieba, popłynie obłokiem białym i nigdy deszczem nie spadnie, by się ponownie nie znaleźć w upale. W zamkniętym jeziorze kropel, jak ona samotnych, podobnych do siebie nawzajem, lecz zarazem innych, gdy jedne z prawej, drugie z lewej strony lub środek dzielą między sobą sennie, zależnie od pory i pogody chwiejnej. Są też bardziej zwarte, które w głębi płyną, piasek je filtruje według własnej woli lub te na powierzchni z burzą się zmagają, w porywach wiatru w zawodach ścigają. Jest wiele podobnych, a ...