Stęsknieni biegniemy z wiatrem w kieszeni, deszczem skropieni, by szybciej odnaleźć i wciąż mijamy się po drodze. Biegniemy, by zaspokoić rosnące pragnienie, które w nas drzemie. Zaspokojone znów się upomina - nigdy o mnie nie zapominaj! Pędzimy dalej na pełnym gazie z pełnym bakiem rosnących pragnień, codziennych wrażeń, lecz one są szybsze i umykają gdzieś po drodze. Zawsze przed nami na przedniej szybie światłami mrugają, w oczy świecą, w głowie dziurę wiercą, w kieszeni siedzą. Wszędzie ich pełno w samochodzie, w świetle, po ciemku i autostradzie. Trzeba się od nich w końcu uwolnić, by dalej nie gonić z nogą na gazie, z pełnym bakiem pragnień, kolejnych wrażeń. Gdy dobijemy do przystani i zatrzymamy się na dłużej, one się spełnią, w myśli i w sercu miejsce odnajdą, dając nadzieję na uwolnienie.
https://ridero.eu/pl/books/blizej_natury/ - link do Portalu, na którym znajdują się moje książki.