Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2013

Przyjaciel

Postscriptum Mój przyjaciel Tomek zawsze uchodził za chłopaka wolnego od jakichkolwiek problemów, czy zahamowań. Jego życie można by było porównać do białej karty zapisanej wyraźnym i czytelnym pismem. Nie było w nim nic ukrytego, zakonspirowanego, czy nieczytelnego / stąd takie moje skojarzenie /. W każdy razie tak mi się zawsze wydawało. Jakże było to mylne przekonanie. Okazało się to tak niespodziewanie, że byłem kompletnie zaskoczony tym faktem. Tomek nie należał do tak zwanych samotników, dlatego często spotykaliśmy się na różnych imprezach. Podobnie jak ja używał życia w pełni tego słowa znaczeniu, a że podobał się paniom, dzięki swej aparycji, jak na moje męskie oko całkiem przeciętnej, to nigdy nie cierpiał na samotność. Był urodzonym dżentelmenem w stosunku do kobiet i to było jego znakiem rozpoznawczym. Zawsze stawał w ich obronie, nawet w rozmowach prowadzonych na naszych typowo męskich spotkaniach . Muszę przyznać, że pod tym względem był dla mnie niezrozumiały, ale ...

Wypłyń na głębię i włącz w jej działanie

Jednym słowem poruszasz widnokrąg, otwierasz, zamykasz ruch codzienny. Czerpać z tej pełni nieuniknione, a jednak pojąć jej nie sposób, gdy   nie ustaje ból   egzystencji.

Obrazy

Nie powinniśmy bać się uczciwej krytyki, bo tylko w jej oczach odnajdujemy prawdę o sobie.  Życie   bywa sceną pełną rekwizytów i masek, lecz kiedyś nadejdzie czas, że pozbędzie się ich i ukaże prawdziwą twarz.