Przejdź do głównej zawartości

Posty

Krzykiem po bruku

W drodze

Uśmiech

Prawo siły

Siła wiary

https://ridero.eu/pl/books/sila_wiary/freeText Książka pt. „Siła wiary” — została napisana z potrzeby wyrażenia uczuć, które powstają w sercu człowieka, gdy otworzy się na wiarę i sukcesywnie je wypełnia. Rośnie w miarę upływu czasu i nie ustaje, a raczej rozrasta się coraz bardziej. Oddana w ręce czytelnika, budzi nadzieję, że wywoła zainteresowanie i przemyślenia w sercu każdego, kto po nią sięgnie. Mimo że wiara w obecnej dobie jest trudnym tematem, lecz również wtedy, a nawet tym bardziej mogą okazać się ciekawe i zachęcające wszelkie przemyślenia z nią związane. Poniekąd, każdego interesuje ten temat bardziej, czy mnie, ale jednak interesuje i często przewija się w dyskusjach, w mediach, na forach internetowych, a zainteresowanie nim nie ustaje, bo mimo wszystko każdego dotyczy.

W świetle

W tomiku „W świetle ogrodu” przewija się motyw natury oraz wiersze  mówią o życiu, radościach i smutkach, którym nadany jest mocny akcent. Nie brak w nich również treści psychologicznej,  która odgrywa  ważna w nich rolę                                              https://ridero.eu/pl/books/w_swietle_ogrodu/

Przodem, czy tyłem

W czasie

W leśnych poszyciach

Tuż po drodze rozrasta się gaj zielony, który w gąszczu swym zawiera tyle treści, co tajemnic niezgłębionych. Jednak warto nieraz dobyć je i poznać, aby z czasem je oswoić i swobodnie móc rozpoznać. I choć cisza w nim zalega, jednak gdy się w nią zasłuchać, niknie i w odgłosy się wypełnia, które szemrzą, szepczą, grają i cykają, dając najwspanialszy koncert pośród gaju. I z tych dźwięków się wyłania obraz stały, który łatwo jest odebrać, gdy się wsłucha, łatwo objąć i zrozumieć tę muzykę, co wypełnia czystym dźwiękiem przestrzeń całą. Nie jest wszak to trudne wcale, gdy się zechce w niej odnaleźć i zapomnieć, że czas biegnie ciągłym cwałem . Wtedy staje się to łatwe i wspaniale, dni powszednie zamieniają się na stałe, w dni niezwykłe, pełne treści i pogodnych między nimi wszelkich spotkań. Nieraz dobrze się obudzić w samej ciszy i rozejrzeć po jej stopniach dookoła. Spojrzeć na ten widok żywy i bogaty, w każdym miejscu już od rana oświetlony. W niej powitać drzewa, kwiaty,...

Można

Człowiek człowiekowi darem, bratem, przyjacielem Na wspólnej drodze, własnej ścieżce, można iść z trudem, lecz niekoniecznie. Tam, gdzie się ścieżki krzyżują nawzajem, jeden drugiemu jest przyjacielem, lejże jest o wiele. Łatwiej też z wiarą, bez lęku o siebie, odnaleźć miejsce, pomocne słowo, przyjazne dłonie idących obok. Łatwiej też z wiarą, że ścieżka nie zboczy, a pewnie prowadzi dzięki odwadze i pomocy, która w potrzebie nie zawiedzie. Ciemność się kończy, gdzie jasność zaczyna Można narzekać i nic nie robić, czekać aż samo się za nas zrobi. Można poszukiwać i znaleźć w sobie, iskrę, co serce rozgrzeje, wskaże drogę. Można ją wciąż rozpalać w sobie i dzielić się tym, co powstanie. Można odnaleźć światło obok, w innych odszukać, co idą drogą, lecz tylko czekać nijak nie można, bo wtedy serce ciemność ogarnia.

Bliżej natury

Zapraszam do zapoznania się z moim nowym tomikiem wierszy  :)

Czasu bieg

Jedno drzewo, drugie, trzecie i kolejne rośnie wszerz i do góry, rozrasta się w las ogromny, coraz wyżej, coraz dalej, aż dociera w miejsce stałe i zostaje. Na początku piękny, zdrowy, czy w gorączce goni motyle na łące i szybszy jest od motyli. Śpiewa, tańczy, nic nie może mu zaszkodzić, daj mu Boże. Nic nie może go powstrzymać, bawi się więc i rozgrywa, aż dochodzi do połowy i stopniowo rozpoznaje i zdobywa coraz więcej i dociera coraz dalej. Krąży wokół i zagląda, i poznaje coraz bardziej, chociaż idzie coraz wolniej. Coraz trudniej się porusza, w końcu widzi już dokładnie, co miał poznać i wystarczy mu to chyba, bo przystaje nawet wtedy, kiedy inni go mijają, już nie spieszy się, nie ściga. A gdy ktoś mu obiecuje, że mu sił przysporzyć może (w probówce wyhodowanej). Nie, dziękuję — mówi tylko i łatwo mu to przychodzi. Rezygnuje, nie chce biec już tak jak inni, więc zostaje sam na drodze. Może obok są podobni, lecz on sam na sam już z sobą się rozlicza i pogrąża cały w sobi...

Takie małe, a tak wielkie

Biały płatek buzi, jasny o brzasku, o wschodzie słońca, rozjaśniony niewinnością dziecięcą. Usłysz tę muzykę, posłuchaj, to świerszcz, grajek polny kołysankę nuci dziecku w kołysce, usypia je czułym wdziękiem lekkiego smyczka. Dzieci usypiają najchętniej przy anielskiej muzyce, ich dusze są jasne jak żywe płomyczki ze źródła samego, ich serca jak płatki świeżej róży. To śpiew anielski w nich gra o poranku życia, to jest muzyka czystego niemowlęctwa, miłości pełna, którą przynoszą z sobą na ziemię.

W ciszy

Zaduma otacza z różnych stron, historii ubranej własnymi myślami. Myśli zamieniają się w potok, nasiąknięty światłem z płonących świec. Jest tak cicho, a każde słowo  wpisuje się w ciszę, wypełnia.  Zasnąć w niej, otulony niczym kołdrą, w cieple jej.. Czy zasnąć? Nadzieja nie płacze i choćby każde słowo było ociężałe od łez, to wraz z nadzieją uśmiech się rodzi i wiara w spotkanie.

Jesiennie

Anioł pocieszenia

Dla Ciebie Gdy dziś ci smutek zagląda w oczy i bliska jesteś płaczu, to bądź świadoma, że minie smutek i nastąpi pokój. I choć dziś trud cię przygniata do ziemi, wiedz, że nad tobą jest gwiazda pokoju i czuwa Anioł pocieszenia, co niesie z sobą światło nadziei. Codziennie puka o poranku, wskazuje najlepszą dla ciebie ścieżkę, którą wydeptać możesz krok po kroku, by miłość i pokój prosto z twego serca rozprzestrzeniał się po ziemi- na innych wokół. Choć dziś twe serce łzy smutne roni, pamiętaj — nie jesteś sama, Anioł pocieszenia przy tobie stoi, by wspierać cię na ścieżce twojej. Twe serce chroni przed niepokojem- myśl dobrą zsyła, która oświeca i uspokaja, rozpala serce, rozjaśnia oczy, by radość wypełniła twoje życie, miłość, którą przyjmiesz do serca, aż nastąpi pokój. W poszukiwaniu istotne jest aby nie zgubić odnalezionego.

Znaki miłości

Światłem na ścieżce się mieni, otwiera oczy i uświadamia co dobre, co złe i woła do siebie - nie bój się człowiecze, ja tak bardzo kocham cię. Miłość jest porankiem, jasnym dniem, szczęściem, które idzie, nadchodzi co dzień i zbliża się stale, aż obejmie swym sercem i pozostanie. Miłość jest i woła każdego do siebie, czeka cierpliwie, by otworzył drzwi serca swojego i przy niej jak dziecko w ramionach matki nie bał niczego. Lecz miłość nie zmusza, nie zniewala, każdy może ją przyjąć, posłuchać, porozmawiać lub odłożyć spotkanie na inny dzień, gdy naprawdę zapragnie jej Z Serca Na nic staranie z dala od miejsca, gdzie serce ma swój przystanek, na nic myśl podjęta, gdy nie kieruje się w owe miejsce. Z niego może czerpać i nie odczuwać zmęczenia, z nim dotrzeć wszędzie. Poza nim brak punktu zaczepienia, i sił niedostatek. Serce kolebką dla dziecka najbliższą, najdelikatniejszą, miłości i dobra pełną. Jezus własnym świadectwem ukazał wszelkie wartości, kolebkę narodz...

Tryptyk

Do Serca Matki W przydrożnej kapliczce płynie modlitwa cicha, to się wznosi wysoko, to w głębi przycicha. Las przyłącza się do niej, nuci wspólną melodię, niesie każde jej słowo wdzięczności i prośbę. Do Ciebie dociera i ta najcichsza, co w sercu ukryta, Tobie jest najbliższa. Do Matki Różańcowej Tyś Matką nam, gdy z narodzeniem Syna odradzasz nas w Bogu, niestrudzonym w boju o Swe dzieci rycerzem. Tyś zasłużona na ziemi i w niebie, a Twym orężem święty różaniec z kruszcu najcenniejszego. Poprzez pokolenia niesiesz Swe przesłanie, otaczasz nim całą ziemię w orędziu o pojednanie. Nieustająco pełnisz Swe posłannictwo i żywym świecisz dowodem nierozerwalnej więzi człowieka z Bogiem. Matce Koronka z różańcem w Twoich dłoniach białych, ozdobą z paciorków drewnianych. I choć skromnych, bliskich Twemu Sercu, gdy w modlitwie, wśród dróżek Golgoty w boleści tulonych. U stóp krzyża stałaś i nadal, z każdą matką stoisz, która cierpi i martwi o dzieci swoje. W Twych dłoniach delikatnych jes...

Kult powierzchowności

Nic samo nie powstaje, a zbiera się stopniowo, tworzy obszar, stan, daną rzecz i rośnie w miarę postępowania. Tworzy świat lepszy lub gorszy, zależny od uczuć, chęci, które go uzupełniają. Czasem tworzy chroniczną chudość, zagłusza troskę o dany fakt, zmienia postać rzeczy, chwieje na niepewnych nogach, obolałym kręgosłupie, gdy popada w całkowity nieład. I cząstka po cząstce, skutek za skutkiem, rozrasta się niepostrzeżenie i już nie sposób przejść obojętnie. Najłatwiej zabetonować, utwardzić, wbić pale, gdy braknie pomysłu co dalej. I choć najłatwiej, lecz czy najlepiej, gdy nic się nie wiąże poza węzłem jednym, drugim, trzecim, a sprawa jedna za drugą pada, nim pojmie i zrozumie, w czym sęk, by węzły się więcej nie tworzyły. Niełatwo odbić od krawężnika, wyprostować plecy i iść, gdy sam krawężnik na wprost twarzy jest. Łatwiej zabetonować myśl, płuca, serce, niż podjąć walkę o skrawek nieba i z twarzą prosto w nie celować, gdy każdy walczy o coś innego i wszystko wo...

Zbiór

Zapraszam do kolejnej antologii z poezją zbiorową, w której uczestniczę. Zainteresowani mogą nabyć książkę na stronie http://www.wydawnictwo-astrum.pl/pokaz_ksiazke.php?isbn=9788366926820&kat=k@

Sens

Już teraz wiem, dlaczego wierzba płacze u drzwi, zostawia ślady cierpienia wyryte w korze, lub na ciele łkaniem za bytem doskonałym. Trudno odnaleźć cały sens i czerpać z niego radość, gdy cień zakrywa woalką swą, lepszą życia jakość. Liście opadną w swej niemocy, myśli stracą wiarę, mądrość zagubi moc odrodzenia, nie wiem za jaką karę. Płaczem oczyści swe oblicze, lecz wewnątrz nadal łka, gdy niemoc jest w człowieku i sięga samego dna.

W trakcie

Słowa bezimiennym tłumem otaczają, w kole spotkań, powitań tłoczą się dzisiaj i nie ma znaczenia, dlaczego i po co, niekończących się pytań, które umykają bez odpowiedzi pośród zwyczajnych posiedzeń. Można je zbierać, pisać, dotykać, gdy kładą się na białych obrusach, ruchome nadzwyczaj i zasadnicze - spojrzeniem, wymową, gestem, powagą i tyle ich przy każdym stoliku prześciga się, trąca między sobą. Nie sposób zatrzymać między strunami głosek rozbieganych, gdy wymykają się niepostrzeżenie każdą, bardziej lub mniej zrozumiałą i windują pośród zebranych. Wykrzyczane, wypłakane, ciche, roześmiane, swoiste odgrywają rolę, spektakle na deskach i szczeblach różnorakich spotkań. Można je poskładać, zapamiętać, zapisać bogatą ich składnię, wywnioskować melodię, gdy układają się w tony wysokie i niskie, wypływając spod języka lub głębszych partii, wybijają takt upodobań własnych lub bardziej złożonych w odpowiednie noty, akordy, zbiory Ruchome schody zagłuszają ...

Nawiasem mówiąc

Można coś przyjąć za dobrą monetę, odpowiedni moment, można odłożyć na trochę, na potem, na dalszy etap, na dno szuflady. Można na żywo relacjonować: na forum, na niby, naprawdę, cieszyć się wszystkim na dobre, na złe lub nieco mniej, lecz zawsze. Można tak wiele, aż się nie mieści w żadnym przedziale, rzędzie, urzędzie, we śnie, na jawie, czasem wystaje poza krawędzie i dzień dzisiejszy, czasem przechodzi na kolejny i jeszcze dalej, plan odleglejszy. Na kiedyś, na potem, gdy czas pozwoli, potrzeba się znajdzie, by wrócić z powrotem ku temu, co było całkiem zwyczajne. Można zapomnieć z czasem, jak w międzyczasie coś ważniejszego  wydarzy się, na żywo, na teraz, na później,  na niby i całkiem realnie. Można wszystko, co warte było i w danej jest chwili, by tym sposobem, w widocznym już dziele poskładać, zainwestować lub zmieszać do cna, czy trochę mniej, niemniej oficjalnie. Można odsunąć, odtrącić, zapomnieć, co wczoraj było nadzwyczajne lub całkiem, całkiem, niczego sobie....

Almanach

Moje wiersze można odnaleźć również wersji papierowej w poniższym Almanachu.

W tańcu

Poezja to wielka dama, pani na włościach serca, jasne są jej słowa i grają łagodną melodię, uśmiech i muzyka odciska trwały ślad i myśli przynosi pogodne, skąpane w blasku poranka. Na łąkach, wśród dróg i lasów pieśń jesienna wraz z wiatrem niesie po zagonach i gra wśród liści światłem. W deszczu obmywa twarz z każdej smutniejszej kropelki i szepcze wśród wrzosów i traw — to ja, podaj mi dłoń, pobiegnij. W tych kroplach delikatnie obmyję cię i z wiatrem wywieję z głowy wszystkie myśli nieprzydatne. Chodź i zatańcz wraz ze mną, w kroplach deszczu się zanurz i nie mów nic ponadto, co w sercu gra ci, co rano. Odłóż smutek na nigdy, aż rozwieje się z wiatrem, a uśmiech delikatny w sercu, w oczach, na ustach jak skarb podaruj innym. I sama bądź radosna w tę jesień, która w twych oczach zapala jasne światła. Zatańcz z wiatrem do pary, w deszczu omyj swe skronie i prosto z serca podaruj, co gra w nim dziś pogodnie. Tańcz mała, tańcz, gdy więcej sama nie zdołasz, ponadto co masz w sobie i w ...

Wiersze

Jesteś dobry jak chleb, jak opłatek w komunii, jak wino, które oczyszcza i komunikuje. Jak woda zdrojowa, plaster miodu na zbolałe serce, jak ciepło mimo chłodu, rękawice na zmarznięte ręce. Jak zdrowe i rześkie powietrze, dziełem, witrażem w kaplicy, milowym kamieniem na drodze, wszystkim, co się liczy. Jesteś jak najmądrzejsza książka, porankiem, gdy otwiera oczy, gwiazdą oświetlającą drogę, latarnią morską w nocy. Jesteś bukietem natury, przyjacielem w potrzebie, jak łza, co w smutku przynosi ulgę, jak uśmiech, który po niej następuje, jak radość każdego dnia, odpoczynek po pracy... Jesteś i to wystarczy. Wspólnie W połączeniu serc tworzy się krąg wspólnych słów, próśb, dziękczynienia, szczodrych i przyjaznych rąk, wsparcia, pomocy, chroniąc przed smutkiem. W połączeniu serc wzmacnia się siła o każde i przepływa, tworząc wspólną więź, która otacza, łączy i wspiera. A każda szczypta, nawet niewielka, która niesie pocieszenie, może urosnąć do potężnych rozmiarów, przyjęta z wiarą, że ...