Przejdź do głównej zawartości

Posty

Potęga Wspólnoty

/ Natura jest masą, masa jest naturą /  Nie jesteśmy obok natury, lecz w jej centrum. Jesteśmy nierozerwalnie związani z materią, która tworzy otaczający nas świat. Każdy element rzeczywistości wywodzi się z tej samej, podlegającej wiecznym przemianom energii. Przyroda nie stanowi jedynie tła dla naszych działań – to złożony mechanizm, w którego centrum się znajdujemy. Nie jesteśmy zewnętrznymi obserwatorami, lecz integralnymi ogniwami ziemskiego ekosystemu, na równi z roślinnością czy zjawiskami atmosferycznymi. Choć z perspektywy jednostki skupiamy się na różnicach między ludźmi a roślinami, szersze spojrzenie ujawnia głęboką spójność wszechświata – nieustanny przepływ, który scala wszystko w jedną całość. W tym układzie trudno wyznaczyć sztywne podziały. Funkcjonujemy wewnątrz sieci wzajemnych uwarunkowań, gdzie każdy człowiek zachowuje swoją odrębność, pozostając jednocześnie częścią globalnej struktury. To wzajemne przenikanie się jest fundamentem naszej egzystencji, od któr...

Nadzieja i ufność są drogą do nieba

Gdy krzyż codzienny  ramiona przygniataa, a droga wyboista   końca nie ma, pamiętaj,  że pośród całego świata nie jesteś w swoim trudzie sama. Choć stopy krwawią na ostrych kamieniach, niepokój w sercu  się pojawia, każda  łza cicha wysycha sama,  gdy mrok w świt jasny  się przemienia. Po Wielkim Poście, goryczy cierpienia, zawsze przychodzi blask Zmartwychwstania. W każdym upadku i w każdym westchnieniu ukryta jest siła zaufania.

Bez skrzydeł

Człowiek nie ma skrzydeł, lecz dwie strony duszy. Stąpa twardo po ziemi, czując każdy kamień. Czas pędzi nieubłaganie, ale gdy w końcu stanie, znajdzie się chwila na wytchnienie. Choć stopy bolą od kamieni,  każdy zostawiony ślad jest znakiem,  że ten anioł naprawdę  był na ziemi.

Chwile z wierszem

https://www.empik.com/chwile-z-wierszem-elzbieta-zawistowska,p1387734384,ebooki-i-mp3-p

Część II

Zebrałam kilka myśli, które ostatnio do mnie mocno przemówiły. Od Platona po Kępińskiego – uderzyło mnie, jak bardzo są one do siebie podobne, mimo upływu wieków. Dialog Wieków Św. Augustyn: „Późno Cię ukochałem, Piękności tak dawna a tak nowa, późno Cię ukochałem. Wewnątrz mnie byłeś, a ja byłem na zewnątrz i tam Cię szukałem. (...) Byłeś ze mną, a ja nie byłem z Tobą. Trzymały mnie z dala od Ciebie te rzeczy, które by nie istniały, gdyby nie były w Tobie”. Platon: „Bo ten wzrok duszy, pogrzebany w jakimś barbarzyńskim błocie, ona lekko wyciąga i prowadzi ku górze. (...) Cała dusza musi się odwrócić od świata zjawisk, które przemijają, aż potrafi znieść widok bytu i tego, co w bycie jest najjaśniejsze. A mówimy, że to jest Dobro”. Blaise Pascal: „Człowiek jest tylko trzciną, najwątlejszą w przyrodzie, ale jest trzciną myślącą. Nie potrzeba, by cały wszechświat uzbroił się, aby go zmiażdżyć: mgła, kropla wody starczą, aby go zabić. Ale gdyby nawet wszechświat go zmiażdżył, człowiek b...

Odbicie Światła

Są dwie drogi, co łączą się z sobą: jedna po ziemi stąpa fizycznie, druga – duchowo, szeptem ulotnym, prowadzi serce metafizycznie. Bóg w   samym środku wskazuje szlaki, lecz nie ingeruje w wolne wybory, by nikt w swej wędrówce i rozwoju nie czuł się nigdy przymuszony.   Droga fizyczna jest głośna i kusi, by iść nią do końca, duchową porzucić, lecz ona jest tylko ułamkiem natury, bo to duchowa buduje mosty, kruszy mury. Uwięziona w materii czeka w milczeniu, aż kiedyś otworzy się na Głos Boży. Nim to nastąpi, wołamy głośno: ”Gdzie jesteś, Panie?” A on jest blisko, w głębi duszy, lecz my jesteśmy na Jego Głos głusi.   Gubimy słońce w blaskach świata, lecz   mamy dar, co dodaje skrzydeł: świadomość jasną i moc modlitwy, byśmy się wznieśli z pyłu do światła.   Dar modlitwy zasiany w sercach,   dzięki któremu możemy nieść pomóc, gdyż nasze prośby i czyste intencje jaśnieją w świetle Łaski Bożej.   ...

Prawo Przepływu

W systemie naczyń połączonych wystarczy siła oddania. Pod jej kierunkiem płynie czysty strumień i rusza lawina - Kropla za kroplą wypełnia naczynie, jedna za drugą, bardzo powoli, lecz systematycznie. Oczyszcza - a z niego przelewa się czysty strumień do następnego. Nawet jedna kropla/myśl w dobrej intencji porusza obieg, który raz powstały płynie niezmiennie - uzdrawia organizm. W każdej intencji, czy to jest kropla, czy modlitwa, istnieje nadzieja. To dar krążenia - bezgłośny, niezmienny, który wprowadza głęboki porządek wokół istnienia. Nawet niewielkie, ciche westchnienie ma siłę, a nieustanne, otwarte źródło, leczy strukturę. Strumień nie gaśnie, bo Siła Sprawcza przez ufność płynie, a jej wytrwałość – obdarza całość, zanim chwila, ciche westchnienie w wieczność się zmieni, moc oddania zostanie w przestrzeni. Gdy braknie wartości - szczerych intencji, kurczy się wszystko w cieniu zapomnienia, lecz każdy promień, przepływ strumienia, rozjaśnia mroki i niesie wytchnienie. Ka...

Od starożytności do współczesność

Dialog Wieków Epikur: „Jeśli chcesz kogoś uczynić bogatym, nie dodawaj mu pieniędzy, lecz ujmuj mu pragnień”. Konfucjusz: „Kto rządzi przy pomocy cnoty, podobny jest do Gwiazdy Polarnej, która trwa na swoim miejscu, a wszystkie inne gwiazdy zwracają się ku niej”. (O moralnym kompasie) Arystoteles: „Władza, która nie opiera się na prawie i mądrości, jest panowaniem siły nad sprawiedliwością”. Marek Aureliusz: „Wszystko, co słyszysz, jest opinią, nie faktem. Wszystko, co widzisz, jest punktem widzenia, nie prawdą” „ Szczęście twojego życia zależy od jakości twoich myśli ” „Wszechświat jest zmianą; nasze życie jest tym, czym czynią je nasze myśli”. Seneka: „Pieniądz nikogo jeszcze nie uczynił bogatym; wręcz przeciwnie, u każdego wywołuje jeszcze większe łaknienie ”. Sokrates: „Największą mądrością jest nie posiadać wiele, lecz mało potrzebować”. Perykles: „To, że nie interesujesz się polityką, nie oznacza, że polityka nie interesuje się tobą”. Platon „Karą za brak udziału w rządzeniu je...

Między wieżą a sercem

Na szczycie z waluty zasiadło ich dwoje, jeden dzieży koronę, a drugi zbroję. Z berłem w dłoni władca rozkazy wydaje, zbrojny w milczeniu liczy apanaże. Obaj walczą o jedno, ramię przy ramieniu, by utrzymać pozycję na szczycie wieży, którą wznieśli na wspólnej macierzy. Lecz jej fundamenty powoli się sypią, bo zabrakło dwóch ważnych wsporników. W mrok je odrzucono, w cień zapomnienia, w lęku przed czystym głosem sumienia. Mądrość z Sercem łączą swe siły, by służyć tym, co u jej podnóży, w zamian za wysiłek i trud codzienny dostają okruchy spadające z wieży. Gdy wieża w końcu runie bezradnie, z gruzów dobiegnie bicie serca - nie dla korony, nie dla chwały, lecz aby coś ważnego ocalić. Powoli wszyscy wyjdą z ukrycia, by zacząć nowy rozdział życia. Z mocnych kamieni, co w pyle przetrwały, wzniosą dom wspólny na opoce skały.

Nowy Świt

Ktoś porysował niebo nad nami Zgasił latarnie na naszych ulicach Lecz my jesteśmy wciąż tacy sami Blask w naszych oczach nie gaśnie Bo wiemy że jesteśmy ważni na tej ziemi Choć chłód wciska się pod powieki Idziemy przed siebie krok za krokiem Bo w sercach niesiemy iskrę nadziei Która rozświetli każdy mrok przed nami Niebo oblecze się w nową szatę Rozedrze ciemność jasnym promieniem Horyzont powoli się rozchyli Gdy czas wybije nową godzinę.   Czy świat jest naszym domem? Czy edukacja jest ważna? Kto nadaje kierunki? 

W świecie wielkich horyzontów

Tak się wydawało, że wszystko będzie grało, lecz zabrakło tej czystej nuty, bez której ginie to, co być miało. Trudno zrozumieć, dlaczego w świecie wielkich horyzontów, tak wiele jest - a wciąż za mało. W uśmiechniętym świecie coś się pogubiło, pośród krzykliwych reklam w cień uleciało. Ulica milczy - tylko w domach słychać szepty i rodzi się pytanie - Jak to się stało, że z obfitości tak wiele braków powstało? Za mało nieba bez zarysowań, bez smug przelotnych chmur. Za mało powietrza czystego. Prawdy, która się zapodziała pośród ksiąg zakurzonych zapomnianych słów. Czas krótki, wydłuża się w oczekiwaniu - jakby chciał odpowiedzieć na zadane pytania. Na dzień, który odkryje ślad, nauczy patrzeć w dal, gdzie okrąg ziemi staje się lustrem nieba, w którym widać więcej, niż rozum odkrywa.

Echo milczącego poszycia

W cieniu leśnych przeżyć grudki ziemi spijają zachłannie każdą kroplę deszczu lub pękają z nadmiaru, jak słupki rosnące i opadające w wyścigu o uznanie. Korzenie wyginają się  w splocie własnych potrzeb,  szukając wody i dominacji. Czasem splatają się ciasno w relacji budowanej na lęku przed samotnością. Tylko stary dąb,  pod ciężarem wieków pochylony,  stoi w milczeniu.  Zapomniany przez słońce,  ściśle opleciony jemiołą,  która wdziera się w każdą bliznę kory,  karmiąc się jego tlenem. Nawet wiatr nie cieszy już zakochanych zapachem wiosny, lecz szepcze o konieczności  wpisanej w życie. Rozrzuca liście, jak słowa rzucane na wietrze lub niespełnione obietnice,  które gromadnie opadają na ziemię,  wypełniając jej pęknięcia, rozrywają  i kaleczą, a las milczy, jak przestrzeń,  która widzi więcej, niż mówi. W cieniu obojętności tli się niewielki płomyk nadziei  - maleńki zawilec wypuszcza pączki, w pospiechu, jakby chc...

Idź w pokoju

W drodze przez pola, lasy i łąki kwitnie pokój w ciszy zawarty. Ścieli się miękko pod stopami, jak obietnica dana tej ziemi. Wśród maków czerwonych, fiołków, złocieni światło przenika spośród drzew, budząc nadzieję, ptasi śpiew, że nic nie zniszczy piękna naszej ziemi. Pośród natury czas płynie łagodnie, ciepłem otula każdy nowy dzień. Świat na tę chwilę wstrzymuje oddech, gdy w trawie drży niepewny cień. Natura darzy potęgą nadziei, która wypływa z jej głębiny, pośród liści drżących na wietrze rozjaśnia mroczne chwile, zapisując w myśli niczym w księdze spokój na przyszłe dni i godziny. Pokój przyjęty i rozpowszechniony, zostanie na zawsze, jak światło, które nigdy nie zgaśnie i poprowadzi przez trudy życia do cichej i jasnej przystani.

Iść z umiarem

Pewne w tym momencie, co ważne, niezbędne, by nie popaść ponad miarę, co przygniecie swym ciężarem, by nie popaść w kierat pragnień, a przed siebie iść z umiarem. Nadmiar, mimo zdań przeróżnych często budzi trud, niepokój, lęk przed stratą i zajmuje czas i myśli, burząc przy tym cenny spokój. Budzi troskę o gadżety, świecidełka i pakiety wszelkich doznań, co w efekcie  ciężar niesie, by nie stracić, ale zyskać jak najwięcej. Nadmiar krąży w swym obiegu ciągłym „jeszcze”, tworząc zbędne gabaryty, by z pragnieniem iść na skróty. Lepiej mieć spokojne serce, minimalizm zasiać w nim i wziąć sprawy w swoje ręce, by nie dźwigać coraz więcej, a spokojnie przeżyć dni. Minimalizm to nie pustka, a otwarta przestrzeń, w której proste- najcenniejsze, odnajduje swoje miejsce. Bez wyścigu ponad miarę, walki o większy kawałek, który kruszy się z nadmiaru, choć dla innych wciąż jest darem w świecie wspólnych spraw i zajęć. Aby można żyć w poko...

Pod nieba kopułą

Co było - minęło, lecz wciąż się powtarza, ten sam lęk, ta sama nadzieja, w innych godzinach, w innych twarzach, tak samo wraca i mija, jak ze starego i nowego kalendarza. Czas płynie naprzód, a świat zawraca, jakby sens życia grał wciąż na tych samych strunach. Mimo upływu lat, nowych zdarzeń, słońce jak dawniej rozjaśnia poranki, ptaki zaczynają dzień od śpiewu, a człowiek od poszukiwania szczęścia. Jak dziś, tak wczoraj, czy przed stuleciem zmieniają się maski, marzenia, stroje, lecz serce się nie zmienia oraz pytania, rozmowy, nastroje i świata strony. Wszystko się kręci dookoła, wszystko się zmienia i nic się nie zmienia, tylko czas płynie bez zmiany. Dzisiaj, czy wczoraj, jak przed wiekami, czy za sto lat, nie dziwne więc, że tyle się dzieje, choć tak niewiele się zmienia. Młody dorasta, stary odchodzi, dzieci, co dzień się rodzą i idą tą samą drogą – uczą się życia, czekając na czas, który nadejdzie, by odejść w nieznane, jak inni odchodzą. Życie jest po to, by j...

Na ten czas

Światło pada prosto z nieba i rozjaśnia mroki świata, nic nie stanie mu na drodze, każdy cień rozświetli, aby dłużej nikt nie błądził, a spokojnie szedł przed siebie. Siła światła niepojęta - nic się przed nią nie ukryje, żadna myśl, łza, ni serce, które czuje. Ześle jasność, pokieruje drogą prostą, gdzie jest pokój, gdzie jest miłość, gdzie się lęk zmieni w nadzieję. Nie zaskoczy nic po drodze, gdy okryje swym promieniem, niczym zbroją chroniąc serce przed ciemnością, niepokojem. Na ten dzień radosny s łońce krąży po błękicie i rozjaśnia każdą chwilę. W sercu budzi się nadzieja, że odnajdzie, co ukryte jeszcze wczoraj. A gdy wieczór już nadejdzie, jasna g wiazda poprowadzi, wskaże drogę ku miłości, która zrodzi się w ciemności i rozjaśni każdą chwilę. Każde miejsce, oraz serce, co otworzy swe podwoje, przyjmie dary i rozpali iskrę, która poprowadzi prostym torem ku miłości, co narodzi się, zakwitnie niczym wiosna nawet w zimę. Jasna gwiazda wskaże drogę do stajenki, do Jezusa pop...

W poszukiwaniu

Oddech nadziei, ponad chmury sięga, w spojrzeniu rozkwita, w miłości i prawdzie, ma moc przebicia. Miłość   Iskra zapalna, zalążek szczęścia, wolna i piękna w głębi czeka, by ją odnaleźć i zaufać, odkryć w sercu człowieka. Prawda Zagubiona w świecie, z mroku powstaje. Wolna odnajduje ścieżkę, która ją rozjaśnia,  budzi nadzieję. W pełnym zaufaniu, w pokoju podąża, będąc dowodem, że w miłości pełna. Przyszłość Ścieżka wiedzie w głąb poznania i rozjaśnia myśli w locie, niczym ptaki krążą wokół, tańcząc po nieba błękicie, niosą z sobą ład i pokój. Kroki pewne nie ustają, oczy w dal utkwione, tam, gdzie światło jasno świeci. Przeszłość blednie i w przyszłości chce odnaleźć, to, co najważniejsze w świecie. 
Zapraszam https://ridero.eu/pl/books/wiersze_wybrane_slowem_malowane/