Tu i teraz

Karol Wojtyła - „PIEŚŃ O BOGU UKRYTYM” (fragment)


Miłość mi wszystko wyjaśniła, miłość wszystko rozwiązała -
dlatego uwielbiam tę Miłość, gdziekolwiek by przebywała.


A, że się stałem równiną dla cichego otwartą przepływu,
w którym nie ma nic z fali huczącej, nie opartej o tęczowe pnie,
ale jest wiele z fali kojącej, która światło w głębinach odkrywa
i tą światłością po liściach nie osrebrzonych tchnie.


Więc w takiej ciszy ukryty ja - liść,
oswobodzony od wiatru,
już się nie troskam o żaden z upadających dni,
gdy wiem że wszystkie upadną.

Kalwaria

Kalwaria
Kalwaria

wtorek, 3 marca 2026

Między wieżą a sercem

Na szczycie z waluty zasiadło ich dwoje,
jeden dzieży koronę, a drugi zbroję.
Z berłem w dłoni władca rozkazy wydaje,
zbrojny w milczeniu liczy apanaże.

Obaj walczą o jedno, ramię przy ramieniu,
by utrzymać pozycję na szczycie wieży,
którą wznieśli na wspólnej macierzy.

Lecz jej fundamenty powoli się sypią,
bo zabrakło dwóch ważnych wsporników.
W mrok je odrzucono, w cień zapomnienia,
w lęku przed czystym głosem sumienia.

Mądrość z Sercem łączą swe siły,
by służyć tym, co u jej podnóży,
w zamian za wysiłek i trud codzienny
dostają okruchy spadające z wieży.

Gdy wieża w końcu runie bezradnie,
z gruzów dobiegnie bicie serca -
nie dla korony, nie dla chwały,
lecz aby coś ważnego ocalić.

Powoli wszyscy wyjdą z ukrycia,
by zacząć nowy rozdział życia.
Z mocnych kamieni, co w pyle przetrwały,
wzniosą dom wspólny na opoce skały.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz