Przejdź do głównej zawartości

Posty

Od myśli do słowa bliska droga

Koleje losu płyną między falami czasu. Nieraz ja sna kropla błyśnie, przemknie pomiędzy bruzdami, w poszukiwaniu słońca. Niebo rozpogadza się na tę chwilę, jakby dobry Anioł zgarniał ciemne chmury, otaczając dzieci ramieniem.   Zakłada im skrzydła szczęścia, a białe obłoki płyną po błękicie, rozjaśniając cały dzień. Pośród czasu W oknach zapalają się światła, to mgłą zachodzą, chwilą zaszłą za brzeg i horyzont, na czas następnego przypływu. Z czasem następują różne okoliczności, ciągną się cyklicznie, w zależności od ilości wydarzeń. Gdy następuje cisza, przenika poprzez fragmenty powietrza, pośród różnic mniejszych lub większych, rachunku prawdopodobieństwa i rośnie opowieść na miarę spojrzenia. Płynie ł odzią , lub podąża pieszo, raz w górę, raz w dół przyspiesza, by mimo trudności, lepszą określić się miarą, niesie ciężar warty ciężaru. W płynnym ruchu przenika poprzez chwile, wśród labiryntu splątanych brzegów i fal, szuka korytar...

Wiersze napisane na występ z okazji 11 listopada 2023

Ziemia ojczysta Tu dom rodzinny i skrawek nieba, Matka i Ojciec w chacie ubogiej, łan zboża, by nie brakło chleba, gołąb na niebie, to ojczysta ziemia, co Polską się zowie. Okrąg tej ziemi, tak znajomy przecież i serce otwarte na polską mowę. Tu jesteś ty — mój kochany bracie, oddany, pomocny w każdej potrzebie. Razem idziemy, modląc się w pochodzie o wolną ojczyznę, która jest jedyną, która, jak matka karmi i poi, zawsze gotowa, by przychylić nieba dzieciom swoim, jak ojciec , który ojczyznę obroni, gdy zajdzie potrzeba . Gołąbek pokoju Polska — tu nasz czas, ciąg życia, nasza droga Ojczyzna. Stad płynie nasze przesłanie z nadzieją na lepszy świat, pojednanie. W połączeniu niesiemy Sztandar Pokoju z orłem w koronie . Nasze dłonie dłonią w dłoń splecione, na ustach śpiew -niech nam Polska wolna żyje i rozwija się wzdłuż i wszerz. Idziemy poprzez życie, podziwiając piękno polskiej ziemi , dzięki staraniom dobrych intencji, uprawianej wspólny...

Na dobry czas

Jesienne marzenia

Chwile

Siła

Siła i moc

Siła wiary

Przyjaźń

Przyjaźń nie zwodzi, a wspiera godna imienia, które jej nadano i trwa do końca, nie opuszcza w biedzie, nie szuka ucieczki, ni do niej powodu, a patrzy szczerze w oczy przyjaciela. Gdy łatwiej się burzy niż buduje wspólnie, to, co przez chwilę stało tak szumnie, to cóż ostoi się na dłużej, gdy tylko w chwili spojrzenie zanurzy, a dalej mgła nieprzenikniona ?

W rozkroku

W samym środku i nie wie którędy, czy tędy, czy tamtędy, czy odważy się na krok konkretny, czy zostanie w niewiedzy od początku do końca sesji. Ile jeszcze minie nim runie gmach pytań bez odpowiedzi, czas leci nieubłaganie koniec kropka, czy rozwiązanie, - czas pokaże. W głowie, na ustach pytanie od zawsze ważne, wśród niedomówień, spraw niezałatwionych, myśli niepoukładanych - czas płynie nieustannie. Wskazówka niewidoczna gołym okiem kręci się dookoła aż przerwie krąg, zadań niedokończonych, jeden ruch i kropka na końcu zdania wyczerpana do cna w oczekiwaniu. Jeden ciąg Patrzysz tym swoim okrągłym wzrokiem, szukasz sposobu na rzeczywistość, a ona cię prowadzi w kolejne dni. Czasem czas stoi w miejscu, gdy się zatrzymasz, czasem biegnie za kolejnym zakrętem i tyle jeszcze spraw niepoukładanych. Wciąż wracasz do nich, by połączyć w jeden ciąg możliwości. Wczoraj , dziś w kolejne dni zgodnie ze wskazówką czasu, który kręci się i tyka razem w jeden krąg z...

Chwile i nastroje

Jaś i fasolki

Pora na jesienne spotkania

Matematyka

Myślałaś długo nad rzeczywistością I cóż z tego wynika Czas to nie pieniądz a matematyka Ona nie zginie Nie wyczerpie się Chyba że z czasem Jak on przeminie Kto wie? Myślałaś długo Szukałaś sposobu By dowiedzieć się, czy słowo wystarczy Czy to niewiele Bo przecież milczenie Ma coś więcej w sobie W milczeniu możesz usłyszeć Ono ci podpowie Co warte co zbędne Daję słowo Myślałaś długo I nadal nie wiesz, czy słowo, milczenie, czy jednak czas Ma znaczenie I matematyka – nieskończoność jej

Samo życie

Dzień się budzi jasny i pogodny, wstajesz chętnie, idziesz na dzień dobry z wiarą i nadzieją, że przyniesie z sobą spokój i wytchnienie  i niczym poranek rozjaśni spojrzenie na codzienne sprawy.    Nieraz trud cię męczy, nie daje spokoju, ale w twoim życiu nic cię nie wyręczy i samemu musisz zakasać rękawy, sporo nieraz poświęcić dla dobra całokształtu sprawy.  

Coś

To takie proste wydaje się, a jednak wciąż coś się zmienia. I już nie wiadomo czy ma być tak, czy inaczej, czy niech zostanie tak,  jak było? To takie proste wydaje się, a jednak czas, a nawet chwila może zmienić  tak wiele, że już nie wiesz, co myśleć masz, co cię spotka za chwilę. Już sama nie wiesz, jak naprawdę jest, czy dziś, czy jutro, czy może wczoraj trzeba było zmienić coś i znów powrócić ku temu co było tak ważne przecież jeszcze wczoraj. Lecz nie ma powrotu, bo czas płynie i trzeba iść przed siebie dalej, już nie ma powrotu, by odnaleźć ten dzień wczorajszy, tę chwilę (o ile). Tak wszystko zmienia się, tak wszystko płynie i przeistacza się co dzień, by zmienić wszystko w jedną chwilę i przeinaczyć w inne COŚ.

Ogrody

Ogród naszych marzeń wyrasta z nas samych, tak jak wybierzemy i sami uznamy. Nasz ogród od nas zależny, czy będą w nim kwitły kwiaty, darząc nas pięknem, będącym tylko ozdobą, czy obudzą w nas piękna potrzebę nie tylko zewnętrzną, lecz również wyrazu, uznania piękna oddanego słowem. Dzięki zachwytem nad piękna ogrodem, które w nas wyzwali tę potrzebę nie tylko zewnętrzną, a również w nas samych, piękna wyrażonego słowem, niczym kwiatem miłym dla oka i serca, miłością do piękna. Czy drzewo posadzimy, by wyrosło dorodne, pod którym można zasiąść i odpocząć sobie. Z książką w ręku zaczytać się w słowie. W mądrości odnaleźć potrzebę lub w cieniu, w spokoju odnaleźć siebie w pogodnym nastroju, zrozumieć co ważne być może; miłość, zabawa, czy wiedzy morze. Czy warzywniak nas zadowoli, w którym będziemy pracować na własnej roli, plony zbierać zdrowe, dorodne i cieszyć się z pracy rąk własnych, dobrem, jakie z niej powstanie i w nas wyrośnie. Ogród naszej pracy i pomysłów własnych, by w...

Krzykiem po bruku

W drodze

Uśmiech

Prawo siły

Siła wiary

https://ridero.eu/pl/books/sila_wiary/freeText Książka pt. „Siła wiary” — została napisana z potrzeby wyrażenia uczuć, które powstają w sercu człowieka, gdy otworzy się na wiarę i sukcesywnie je wypełnia. Rośnie w miarę upływu czasu i nie ustaje, a raczej rozrasta się coraz bardziej. Oddana w ręce czytelnika, budzi nadzieję, że wywoła zainteresowanie i przemyślenia w sercu każdego, kto po nią sięgnie. Mimo że wiara w obecnej dobie jest trudnym tematem, lecz również wtedy, a nawet tym bardziej mogą okazać się ciekawe i zachęcające wszelkie przemyślenia z nią związane. Poniekąd, każdego interesuje ten temat bardziej, czy mnie, ale jednak interesuje i często przewija się w dyskusjach, w mediach, na forach internetowych, a zainteresowanie nim nie ustaje, bo mimo wszystko każdego dotyczy.

W świetle

W tomiku „W świetle ogrodu” przewija się motyw natury oraz wiersze  mówią o życiu, radościach i smutkach, którym nadany jest mocny akcent. Nie brak w nich również treści psychologicznej,  która odgrywa  ważna w nich rolę                                              https://ridero.eu/pl/books/w_swietle_ogrodu/

Przodem, czy tyłem

W czasie

W leśnych poszyciach

Tuż po drodze rozrasta się gaj zielony, który w gąszczu swym zawiera tyle treści, co tajemnic niezgłębionych. Jednak warto nieraz dobyć je i poznać, aby z czasem je oswoić i swobodnie móc rozpoznać. I choć cisza w nim zalega, jednak gdy się w nią zasłuchać, niknie i w odgłosy się wypełnia, które szemrzą, szepczą, grają i cykają, dając najwspanialszy koncert pośród gaju. I z tych dźwięków się wyłania obraz stały, który łatwo jest odebrać, gdy się wsłucha, łatwo objąć i zrozumieć tę muzykę, co wypełnia czystym dźwiękiem przestrzeń całą. Nie jest wszak to trudne wcale, gdy się zechce w niej odnaleźć i zapomnieć, że czas biegnie ciągłym cwałem . Wtedy staje się to łatwe i wspaniale, dni powszednie zamieniają się na stałe, w dni niezwykłe, pełne treści i pogodnych między nimi wszelkich spotkań. Nieraz dobrze się obudzić w samej ciszy i rozejrzeć po jej stopniach dookoła. Spojrzeć na ten widok żywy i bogaty, w każdym miejscu już od rana oświetlony. W niej powitać drzewa, kwiaty,...

Można

Człowiek człowiekowi darem, bratem, przyjacielem Na wspólnej drodze, własnej ścieżce, można iść z trudem, lecz niekoniecznie. Tam, gdzie się ścieżki krzyżują nawzajem, jeden drugiemu jest przyjacielem, lejże jest o wiele. Łatwiej też z wiarą, bez lęku o siebie, odnaleźć miejsce, pomocne słowo, przyjazne dłonie idących obok. Łatwiej też z wiarą, że ścieżka nie zboczy, a pewnie prowadzi dzięki odwadze i pomocy, która w potrzebie nie zawiedzie. Ciemność się kończy, gdzie jasność zaczyna Można narzekać i nic nie robić, czekać aż samo się za nas zrobi. Można poszukiwać i znaleźć w sobie, iskrę, co serce rozgrzeje, wskaże drogę. Można ją wciąż rozpalać w sobie i dzielić się tym, co powstanie. Można odnaleźć światło obok, w innych odszukać, co idą drogą, lecz tylko czekać nijak nie można, bo wtedy serce ciemność ogarnia.

Bliżej natury

Zapraszam do zapoznania się z moim nowym tomikiem wierszy  :)

Czasu bieg

Jedno drzewo, drugie, trzecie i kolejne rośnie wszerz i do góry, rozrasta się w las ogromny, coraz wyżej, coraz dalej, aż dociera w miejsce stałe i zostaje. Na początku piękny, zdrowy, czy w gorączce goni motyle na łące i szybszy jest od motyli. Śpiewa, tańczy, nic nie może mu zaszkodzić, daj mu Boże. Nic nie może go powstrzymać, bawi się więc i rozgrywa, aż dochodzi do połowy i stopniowo rozpoznaje i zdobywa coraz więcej i dociera coraz dalej. Krąży wokół i zagląda, i poznaje coraz bardziej, chociaż idzie coraz wolniej. Coraz trudniej się porusza, w końcu widzi już dokładnie, co miał poznać i wystarczy mu to chyba, bo przystaje nawet wtedy, kiedy inni go mijają, już nie spieszy się, nie ściga. A gdy ktoś mu obiecuje, że mu sił przysporzyć może (w probówce wyhodowanej). Nie, dziękuję — mówi tylko i łatwo mu to przychodzi. Rezygnuje, nie chce biec już tak jak inni, więc zostaje sam na drodze. Może obok są podobni, lecz on sam na sam już z sobą się rozlicza i pogrąża cały w sobi...