Gdy cały świat się śmieje i każda część rytmicznie działa, wszystkim tak samo do śmiechu, w swobodnym przepływie pogodnego szyku. I w każdym momencie jest pewne, gdy wyrównanym przemierza krokiem, rzeczowo, sprawnie i bezpiecznie. Gdy jedna część kroczy w prawo, a druga strona ciągnie na lewo, to przepoławia się całość i nic nie wynika z tego dobrego. I choć bliźniacze strony, z jednego źródła czerpią w zasadzie, podlegając podobnym potrzebom, to żadna zaspokoić nie jest ich w stanie. Gdy ciągnie każda w swoją stronę, gubią i rozmieniają cel na drobne, chwieją się i tracą grunt pod stopami. Gorzej, gdy więcej jest podziałów i każda ciągnie i czerpie dla siebie, aż w końcu nie ma nic więcej, niż marne realia na pół głodzie. Nędzne sterty papieru, papierowe szczęście, a to, co warte zabiegu znika nieokreślone i tylko jakieś pragnienie zatarte, jeszcze gdzieś w samym środku. Odezwie się czasem lub nawet ono zanika w utracie prawdziwego smaku, tego, co daje radość i jasność, tego, co daje ...
https://ridero.eu/pl/books/blizej_natury/ - link do Portalu, na którym znajdują się moje książki.