Przejdź do głównej zawartości

Posty

Iść z umiarem

Pewne w tym momencie, co ważne, niezbędne, by nie popaść ponad miarę, co przygniecie swym ciężarem, by nie popaść w kierat pragnień, a przed siebie iść z umiarem. Nadmiar, mimo zdań przeróżnych często budzi trud, niepokój, lęk przed stratą i zajmuje czas i myśli, burząc przy tym cenny spokój. Budzi troskę o gadżety, świecidełka i pakiety wszelkich doznań, co w efekcie  ciężar niesie, by nie stracić, ale zyskać jak najwięcej. Nadmiar krąży w swym obiegu ciągłym „jeszcze”, tworząc zbędne gabaryty, by z pragnieniem iść na skróty. Lepiej mieć spokojne serce, minimalizm zasiać w nim i wziąć sprawy w swoje ręce, by nie dźwigać coraz więcej, a spokojnie przeżyć dni. Minimalizm to nie pustka, a otwarta przestrzeń, w której proste- najcenniejsze, odnajduje swoje miejsce. Bez wyścigu ponad miarę, walki o większy kawałek, który kruszy się z nadmiaru, choć dla innych wciąż jest darem w świecie wspólnych spraw i zajęć. Aby można żyć w poko...

Pod nieba kopułą

Co było - minęło, lecz wciąż się powtarza, ten sam lęk, ta sama nadzieja, w innych godzinach, w innych twarzach, tak samo wraca i mija, jak ze starego i nowego kalendarza. Czas płynie naprzód, a świat zawraca, jakby sens życia grał wciąż na tych samych strunach. Mimo upływu lat, nowych zdarzeń, słońce jak dawniej rozjaśnia poranki, ptaki zaczynają dzień od śpiewu, a człowiek od poszukiwania szczęścia. Jak dziś, tak wczoraj, czy przed stuleciem zmieniają się maski, marzenia, stroje, lecz serce się nie zmienia oraz pytania, rozmowy, nastroje i świata strony. Wszystko się kręci dookoła, wszystko się zmienia i nic się nie zmienia, tylko czas płynie bez zmiany. Dzisiaj, czy wczoraj, jak przed wiekami, czy za sto lat, nie dziwne więc, że tyle się dzieje, choć tak niewiele się zmienia. Młody dorasta, stary odchodzi, dzieci, co dzień się rodzą i idą tą samą drogą – uczą się życia, czekając na czas, który nadejdzie, by odejść w nieznane, jak inni odchodzą. Życie jest po to, by j...

Na ten czas

Światło pada prosto z nieba i rozjaśnia mroki świata, nic nie stanie mu na drodze, każdy cień rozświetli, aby dłużej nikt nie błądził, a spokojnie szedł przed siebie. Siła światła niepojęta - nic się przed nią nie ukryje, żadna myśl, łza, ni serce, które czuje. Ześle jasność, pokieruje drogą prostą, gdzie jest pokój, gdzie jest miłość, gdzie się lęk zmieni w nadzieję. Nie zaskoczy nic po drodze, gdy okryje swym promieniem, niczym zbroją chroniąc serce przed ciemnością, niepokojem. Na ten dzień radosny s łońce krąży po błękicie i rozjaśnia każdą chwilę. W sercu budzi się nadzieja, że odnajdzie, co ukryte jeszcze wczoraj. A gdy wieczór już nadejdzie, jasna g wiazda poprowadzi, wskaże drogę ku miłości, która zrodzi się w ciemności i rozjaśni każdą chwilę. Każde miejsce, oraz serce, co otworzy swe podwoje, przyjmie dary i rozpali iskrę, która poprowadzi prostym torem ku miłości, co narodzi się, zakwitnie niczym wiosna nawet w zimę. Jasna gwiazda wskaże drogę do stajenki, do Jezusa pop...

W poszukiwaniu

Oddech nadziei, ponad chmury sięga, w spojrzeniu rozkwita, w miłości i prawdzie, ma moc przebicia. Miłość   Iskra zapalna, zalążek szczęścia, wolna i piękna w głębi czeka, by ją odnaleźć i zaufać, odkryć w sercu człowieka. Prawda Zagubiona w świecie, z mroku powstaje. Wolna odnajduje ścieżkę, która ją rozjaśnia,  budzi nadzieję. W pełnym zaufaniu, w pokoju podąża, będąc dowodem, że w miłości pełna. Przyszłość Ścieżka wiedzie w głąb poznania i rozjaśnia myśli w locie, niczym ptaki krążą wokół, tańcząc po nieba błękicie, niosą z sobą ład i pokój. Kroki pewne nie ustają, oczy w dal utkwione, tam, gdzie światło jasno świeci. Przeszłość blednie i w przyszłości chce odnaleźć, to, co najważniejsze w świecie. 
Zapraszam https://ridero.eu/pl/books/wiersze_wybrane_slowem_malowane/

Jasne przekazy

Nie tylko jesień rysuje obrazy, zanurza krajobraz w cichej melodii. Każda pora roku śle jasne przekazy, niepowtarzalnym mieni się pejzażem. Wszystkie grają swoistą melodię, za i przed oknem, w domu i poza nim. W świecie wielkim i małym trwa koncert na wielką oraz małą skalę, równolegle grany. Nie liczy się w nim żadna oprawa, która wzrok przykuwa, lecz muzyka, co serce otwiera i płynie niewidoczna, nienamacalna, a najpiękniejsza, prosto z malutkiego i wielkiego wnętrza.  

Człowiek — historia

W oczach jest przestrzeń, w głębi można dojrzeć odbicie światła, które prowadzi, do serca przemawia. Myśl utrwalona, zlewa się w oddali, niczym promień światła rozjaśnia obszar, murem niepokoju okolony, który pod naciskiem faluje. Ocean głów i budzi się duch jedności, przelewa na strony, zamienia w czyn. Zwarty w sobie, ramię w ramię, idzie, śpiewa, odmawia litanię. Wspólna myśl łączy, dodaje sił, maluje pokój, w oczach błysk i wspólny cel rozjaśnia obraz, gdy braknie go, zapada mrok niepewności.

Listopadowe uczucia

Wiele opadłych liści na alejkach dzisiaj, lecz bije z nich ciepło niemal jak ze zniczy, których tyle, ile pamięci wciąż żywej o bliskich. I choć odeszli, to niezapomniani, połączeni na zawsze węzłem miłości. Są miejsca opuszczone, lecz nie samotne, gdyż liście otulają je ciepło i znicze zapalane dla ich pamięci. Świat uśpiony, lecz dziś ożywiony, budzi żywe i dobre wspomnienia. Niczym w ogrodzie modlitwy istnieje, w którym czas na łzy i czas na pokój. W skupieniu i oczekiwaniu na pełnię jego, w nadziei, która w świetle świec, przybiera barwy pamiętne i ciepłe. Gdyby namalować obraz ciszy tego świata, zawartego w modlitwie, niczym w jej ogrodzie, sięgnąłby po farby skupienia, wraz ze światłami na każdym grobie. Dojrzałby ogród widoczny w tych barwach, jak budzi się we wspomnieniach. W nim pamięć, miłość, Bóg czuwa, prowadzi alejkami zamyślenia, gdzie siła wspomnienia, dary modlitwy, niepojęte, a namacalne, gdy się stopniowo furtka uchyla, zapraszając do pełnego w niej uczestnict...

Jasność w uśmiechu

Gdy cały świat się śmieje i każda część rytmicznie działa, wszystkim tak samo do śmiechu, w swobodnym przepływie pogodnego szyku. I w każdym momencie jest pewne, gdy wyrównanym przemierza krokiem, rzeczowo, sprawnie i bezpiecznie. Gdy jedna część kroczy w prawo, a druga strona ciągnie na lewo, to przepoławia się całość i nic nie wynika z tego dobrego. I choć bliźniacze strony, z jednego źródła czerpią w zasadzie, podlegając podobnym potrzebom, to żadna zaspokoić nie jest ich w stanie. Gdy ciągnie każda w swoją stronę, gubią i rozmieniają cel na drobne, chwieją się i tracą grunt pod stopami. Gorzej, gdy więcej jest podziałów i każda ciągnie i czerpie dla siebie, aż w końcu nie ma nic więcej, niż marne realia na pół głodzie. Nędzne sterty papieru, papierowe szczęście, a to, co warte zabiegu znika nieokreślone i tylko jakieś pragnienie zatarte, jeszcze gdzieś w samym środku. Odezwie się czasem lub nawet ono zanika w utracie prawdziwego smaku, tego, co daje radość i jasność, tego, co daje ...

Szkice

Tam, gdzie horyzont we mgle ginie, słuchając uważnie, co w ciszy się kryje, spokój jasnością wypełnia przestrzeń i w koncentracji rozjaśnia chwile. Gdy nie ogranicza język, definicja jest prosta. Szkic myśli kreśli, co w duszy drzemie, pośród strumieni światła płynie, nim słowo samo się odkryje. Każda chwila rozjaśnia i obrazuje, co w prawdzie się odnajduje i w centrum spojrzenia nabiera treści. Cisza wyróżnia ją w tle, wypełnia po brzegi. Cały sens płynącej wiedzy mieści się w kluczowym zdaniu, które wypowiedziane na głos, ujawnia niezmienną prawdę, bez zbędnej domieszki i gdybań.