Przejdź do głównej zawartości

Posty

Na ten czas

Światło pada prosto z nieba i rozjaśnia mroki świata, nic nie stanie mu na drodze, każdy cień rozświetli, aby dłużej nikt nie błądził, a spokojnie szedł przed siebie. Siła światła niepojęta - nic się przed nią nie ukryje, żadna myśl, łza, ni serce, które czuje. Ześle jasność, pokieruje drogą prostą, gdzie jest pokój, gdzie jest miłość, gdzie się lęk zmieni w nadzieję. Nie zaskoczy nic po drodze, gdy okryje swym promieniem, niczym zbroją chroniąc serce przed ciemnością, niepokojem. Na ten dzień radosny s łońce krąży po błękicie i rozjaśnia każdą chwilę. W sercu budzi się nadzieja, że odnajdzie, co ukryte jeszcze wczoraj. A gdy wieczór już nadejdzie, jasna g wiazda poprowadzi, wskaże drogę ku miłości, która zrodzi się w ciemności i rozjaśni każdą chwilę. Każde miejsce, oraz serce, co otworzy swe podwoje, przyjmie dary i rozpali iskrę, która poprowadzi prostym torem ku miłości, co narodzi się, zakwitnie niczym wiosna nawet w zimę. Jasna gwiazda wskaże drogę do stajenki, do Jezusa pop...

W poszukiwaniu

Oddech nadziei, ponad chmury sięga, w spojrzeniu rozkwita, w miłości i prawdzie, ma moc przebicia. Miłość   Iskra zapalna, zalążek szczęścia, wolna i piękna w głębi czeka, by ją odnaleźć i zaufać, odkryć w sercu człowieka. Prawda Zagubiona w świecie, z mroku powstaje. Wolna odnajduje ścieżkę, która ją rozjaśnia,  budzi nadzieję. W pełnym zaufaniu, w pokoju podąża, będąc dowodem, że w miłości pełna. Przyszłość Ścieżka wiedzie w głąb poznania i rozjaśnia myśli w locie, niczym ptaki krążą wokół, tańcząc po nieba błękicie, niosą z sobą ład i pokój. Kroki pewne nie ustają, oczy w dal utkwione, tam, gdzie światło jasno świeci. Przeszłość blednie i w przyszłości chce odnaleźć, to, co najważniejsze w świecie. 
Zapraszam https://ridero.eu/pl/books/wiersze_wybrane_slowem_malowane/

Jasne przekazy

Nie tylko jesień rysuje obrazy, zanurza krajobraz w cichej melodii. Każda pora roku śle jasne przekazy, niepowtarzalnym mieni się pejzażem. Wszystkie grają swoistą melodię, za i przed oknem, w domu i poza nim. W świecie wielkim i małym trwa koncert na wielką oraz małą skalę, równolegle grany. Nie liczy się w nim żadna oprawa, która wzrok przykuwa, lecz muzyka, co serce otwiera i płynie niewidoczna, nienamacalna, a najpiękniejsza, prosto z malutkiego i wielkiego wnętrza.  

Człowiek — historia

W oczach jest przestrzeń, w głębi można dojrzeć odbicie światła, które prowadzi, do serca przemawia. Myśl utrwalona, zlewa się w oddali, niczym promień światła rozjaśnia obszar, murem niepokoju okolony, który pod naciskiem faluje. Ocean głów i budzi się duch jedności, przelewa na strony, zamienia w czyn. Zwarty w sobie, ramię w ramię, idzie, śpiewa, odmawia litanię. Wspólna myśl łączy, dodaje sił, maluje pokój, w oczach błysk i wspólny cel rozjaśnia obraz, gdy braknie go, zapada mrok niepewności.

Listopadowe uczucia

Wiele opadłych liści na alejkach dzisiaj, lecz bije z nich ciepło niemal jak ze zniczy, których tyle, ile pamięci wciąż żywej o bliskich. I choć odeszli, to niezapomniani, połączeni na zawsze węzłem miłości. Są miejsca opuszczone, lecz nie samotne, gdyż liście otulają je ciepło i znicze zapalane dla ich pamięci. Świat uśpiony, lecz dziś ożywiony, budzi żywe i dobre wspomnienia. Niczym w ogrodzie modlitwy istnieje, w którym czas na łzy i czas na pokój. W skupieniu i oczekiwaniu na pełnię jego, w nadziei, która w świetle świec, przybiera barwy pamiętne i ciepłe. Gdyby namalować obraz ciszy tego świata, zawartego w modlitwie, niczym w jej ogrodzie, sięgnąłby po farby skupienia, wraz ze światłami na każdym grobie. Dojrzałby ogród widoczny w tych barwach, jak budzi się we wspomnieniach. W nim pamięć, miłość, Bóg czuwa, prowadzi alejkami zamyślenia, gdzie siła wspomnienia, dary modlitwy, niepojęte, a namacalne, gdy się stopniowo furtka uchyla, zapraszając do pełnego w niej uczestnict...

Jasność w uśmiechu

Gdy cały świat się śmieje i każda część rytmicznie działa, wszystkim tak samo do śmiechu, w swobodnym przepływie pogodnego szyku. I w każdym momencie jest pewne, gdy wyrównanym przemierza krokiem, rzeczowo, sprawnie i bezpiecznie. Gdy jedna część kroczy w prawo, a druga strona ciągnie na lewo, to przepoławia się całość i nic nie wynika z tego dobrego. I choć bliźniacze strony, z jednego źródła czerpią w zasadzie, podlegając podobnym potrzebom, to żadna zaspokoić nie jest ich w stanie. Gdy ciągnie każda w swoją stronę, gubią i rozmieniają cel na drobne, chwieją się i tracą grunt pod stopami. Gorzej, gdy więcej jest podziałów i każda ciągnie i czerpie dla siebie, aż w końcu nie ma nic więcej, niż marne realia na pół głodzie. Nędzne sterty papieru, papierowe szczęście, a to, co warte zabiegu znika nieokreślone i tylko jakieś pragnienie zatarte, jeszcze gdzieś w samym środku. Odezwie się czasem lub nawet ono zanika w utracie prawdziwego smaku, tego, co daje radość i jasność, tego, co daje ...

Szkice

Tam, gdzie horyzont we mgle ginie, słuchając uważnie, co w ciszy się kryje, spokój jasnością wypełnia przestrzeń i w koncentracji rozjaśnia chwile. Gdy nie ogranicza język, definicja jest prosta. Szkic myśli kreśli, co w duszy drzemie, pośród strumieni światła płynie, nim słowo samo się odkryje. Każda chwila rozjaśnia i obrazuje, co w prawdzie się odnajduje i w centrum spojrzenia nabiera treści. Cisza wyróżnia ją w tle, wypełnia po brzegi. Cały sens płynącej wiedzy mieści się w kluczowym zdaniu, które wypowiedziane na głos, ujawnia niezmienną prawdę, bez zbędnej domieszki i gdybań.

Jakie słowa taki dzień i życie

Gdy burzy się, piorunów pęk leci przed i niczym balon pęka spokój, efekt domina lawiną słów zalewa dzień, marszczy brwi, kusi, zagrzewa do walki wręcz. Są, które koją, niosą pokój i płynie strumień łagodnych słów. Słoneczny uśmiech rozjaśnia dzień, lekki ich dźwięk, łączy i cieszy, nie doszukuje się zbędnych cech, a wydobywa, co piękne jest. Wszystko we wszystkim ma znaczenie, lecz zmienia się przez prymat widzenia.

Pragnienia

Stęsknieni biegniemy z wiatrem w kieszeni,  deszczem skropieni,  by szybciej odnaleźć i wciąż  mijamy się po drodze.  Biegniemy, by zaspokoić  rosnące pragnienie, które w nas drzemie. Zaspokojone znów się upomina - nigdy o mnie nie zapominaj! Pędzimy dalej na pełnym gazie z pełnym bakiem rosnących pragnień, codziennych wrażeń, lecz one są szybsze i umykają gdzieś po drodze.   Zawsze przed nami  na przedniej szybie światłami mrugają, w oczy świecą, w głowie dziurę wiercą,  w kieszeni siedzą. Wszędzie ich pełno w samochodzie, w świetle, po ciemku i autostradzie. Trzeba się od nich w końcu uwolnić, by dalej nie gonić z nogą na gazie, z pełnym bakiem pragnień,  kolejnych wrażeń.   Gdy dobijemy do przystani i zatrzymamy się na dłużej, one się spełnią, w myśli i w sercu miejsce odnajdą, dając nadzieję na uwolnienie.