Przejdź do głównej zawartości

Losu płacz


Losu płacz, losu śmiech 
i to wszystko łączy się, co dzień trwa 
w kółku tym pełnym wzlotów
i upadków i teatrzyk życia gra.


Plecie się dzień za dniem, 
na kolejną chwilę czeka,
na kolejny etap dnia,
który czasem spóźnia się
lub przynosi z sobą cel
i tak wszystko kręci się wokół dnia.


W tym jest sens, w tym jest cel,
prawda, która w sercu gra,
która tworzy kolor dnia.

Idź wiec w nią, nie przystawaj,
idź więc w to co kręci cię
i buduje każdy dzień.


W tym jest sens, w tym jest cel,
prawda, która w sercu gra,
która tworzy kolor dnia.

Ptaków śpiew, morza szum, 
tak cudownie jest nam tu.

I choć czasem stoisz w miejscu,
to za chwilę ruch cię porwie
i ten wiatr i ten szum takie bliskie,
tak prawdziwe w tobie są.

Jak na skrzydłach niosą w dal,
każdy krok zbliża cię 
po kolejną próbę dnia.


Morza szum, wiatru śpiew,
tak cudownie jest nam tu,
że aż strach ogarnia cię,
by nie znikło to co jest,
co prawdziwe, 
co buduje każdy dzień, 
życia sens.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Cytaty wybrane

Bogatym nie jest ten kto posiada, lecz ten, kto daje. Jan Paweł II Czujesz się osamotniony. Postaraj się odwiedzić kogoś, kto jest jeszcze bardziej samotny. Jan Paweł II Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne... Tylko dziś jest twoje. Jan Paweł II Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi. Jan Paweł II Być człowiekiem oznacza mieć wątpliwości i mimo to iść dalej swoją drogą. Paulo Coelho [...] wielkość Boga objawia się w rzeczach prostych. Paulo Coelho [...] samotność nie jest naszym przeznaczeniem, a samych siebie poznajemy tylko wtedy, kiedy możemy się przejrzeć w oczach innych ludzi. Paulo Coelho Miej odwagę popełniać błędy. Rozczarowania, porażki, zwątpienie to narzędzia, którymi posługuje się Bóg, by wskazać nam właściwą drogę. Paulo Coelho Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą. Jan Twardowski A gdy serce twe przytłoczy myśl, ż...

Wiosenne kwiaty

Wielkanocny pacierz

ks. Jan Twardowski   Nie umiem być srebrnym aniołem –  ni gorejącym krzakiem –  tyle Zmartwychwstań już przeszło –  a serce mam byle jakie.   Tyle procesji z dzwonami –  tyle już Alleluja –  a moja świętość dziurawa  na ćwiartce włoska się buja.   Wiatr gra mi na kościach mych psalmy  jak na koślawej fujarce -  żeby choć papież spojrzał  na mnie - przez białe swe palce.   Żeby choć Matka Boska  przez chmur zabite wciąż deski –  uśmiech mi Swój zesłała  jak ptaszka we mgle niebieskiej.   I wiem, gdy łzę swoją trzymam  jak złoty kamyk z procy –  zrozumie mnie mały Baranek  z najcichszej Wielkiej Nocy.   Pyszczek położy na ręku  sumienia wywróci podszewkę –  serca mojego ocali  czerwoną chorągiewkę.