Przejdź do głównej zawartości

skarbiec




Każdy ma w sobie skarbiec ukryty, z którego może czerpać do woli
-bogactwo myśli, słowa, uśmiechu i chęci szczerych.

Każde dobre słowo ma wartość,
każde zdanie treść,
każdy uśmiech miły jest.

Każdy może odkryć dar w sobie,
darząc nim innych obdarzać też siebie,
upiększać świat wokół i w sobie piękniejszy budować.

Od chęci zależy, jak korzysta z daru, czy dba o niego i pielęgnuje,
a on rozrasta się i rozwija, czy zapomina o nim i  zaniedbuje.

Każdy jest bogaty tym, co w sobie posiada i innych obdarza,
a widząc uśmiech i zadowolenie, sam radość odczuwa.

Uśmiech promieniuje od środka na zewnątrz, 
rozjaśnia twarz i otoczenie, poprawia nastrój, 
darzy pokojem, roztacza jasne światło nadziei
na dobry dzień i pogodne życie.

Gdy czasem smutek zajrzy w oczy, złapie za serce, troska przygniecie,
łzy obfite popłyną, uśmiech, co w sercu ma miejsce stałe osuszy je,
smutki rozwieje i zajaśnieje jak słońce na niebie, nosząc z sobą pokój i nadzieję.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Cytaty wybrane

Bogatym nie jest ten kto posiada, lecz ten, kto daje. Jan Paweł II Czujesz się osamotniony. Postaraj się odwiedzić kogoś, kto jest jeszcze bardziej samotny. Jan Paweł II Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne... Tylko dziś jest twoje. Jan Paweł II Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi. Jan Paweł II Być człowiekiem oznacza mieć wątpliwości i mimo to iść dalej swoją drogą. Paulo Coelho [...] wielkość Boga objawia się w rzeczach prostych. Paulo Coelho [...] samotność nie jest naszym przeznaczeniem, a samych siebie poznajemy tylko wtedy, kiedy możemy się przejrzeć w oczach innych ludzi. Paulo Coelho Miej odwagę popełniać błędy. Rozczarowania, porażki, zwątpienie to narzędzia, którymi posługuje się Bóg, by wskazać nam właściwą drogę. Paulo Coelho Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą. Jan Twardowski A gdy serce twe przytłoczy myśl, ż...

Wiosenne kwiaty

Wielkanocny pacierz

ks. Jan Twardowski   Nie umiem być srebrnym aniołem –  ni gorejącym krzakiem –  tyle Zmartwychwstań już przeszło –  a serce mam byle jakie.   Tyle procesji z dzwonami –  tyle już Alleluja –  a moja świętość dziurawa  na ćwiartce włoska się buja.   Wiatr gra mi na kościach mych psalmy  jak na koślawej fujarce -  żeby choć papież spojrzał  na mnie - przez białe swe palce.   Żeby choć Matka Boska  przez chmur zabite wciąż deski –  uśmiech mi Swój zesłała  jak ptaszka we mgle niebieskiej.   I wiem, gdy łzę swoją trzymam  jak złoty kamyk z procy –  zrozumie mnie mały Baranek  z najcichszej Wielkiej Nocy.   Pyszczek położy na ręku  sumienia wywróci podszewkę –  serca mojego ocali  czerwoną chorągiewkę.