Przejdź do głównej zawartości

Posty

W rozkroku W samym środku i nie wie którędy, czy tędy, czy tamtędy, czy odważy się na krok konkretny, czy zostanie w niewiedzy od początku do końca sesji. Ile jeszcze minie nim runie gmach pytań bez odpowiedzi, czas leci nieubłaganie koniec kropka, czy rozwiązanie, - czas pokaże. W głowie, na ustach pytanie od zawsze ważne, wśród niedomówień, spraw niezałatwionych, myśli niepoukładanych - czas płynie nieustannie. Wskazówka niewidoczna gołym okiem kręci się dookoła aż przerwie krąg, zadań niedokończonych, jeden ruch i kropka na końcu zdania wyczerpana do cna w oczekiwaniu. Jeden ciąg Patrzysz tym swoim okrągłym wzrokiem, szukasz sposobu na rzeczywistość, a ona cię prowadzi w kolejne dni. Czasem czas stoi w miejscu, gdy się zatrzymasz, czasem biegnie za kolejnym zakrętem i tyle jeszcze spraw niepoukładanych. Wciąż wracasz do nich, by połączyć w jeden ciąg możliwości. Wczoraj , dziś w kolejne dni zgodnie ze wskazówką czasu, który kręci się i tyka razem w...

Chwile i nastroje

Jaś i fasolki

Matematyka

Myślałaś długo nad rzeczywistością I cóż z tego wynika Czas to nie pieniądz a matematyka Ona nie zginie Nie wyczerpie się Chyba że z czasem Jak on przeminie Kto wie? Myślałaś długo Szukałaś sposobu By dowiedzieć się, czy słowo wystarczy Czy to niewiele Bo przecież milczenie Ma coś więcej w sobie W milczeniu możesz usłyszeć Ono ci podpowie Co warte co zbędne Daję słowo Myślałaś długo I nadal nie wiesz, czy słowo, milczenie, czy jednak czas Ma znaczenie I matematyka – nieskończoność jej

Samo życie

Dzień się budzi jasny i pogodny, wstajesz chętnie, idziesz na dzień dobry z wiarą i nadzieją, że przyniesie z sobą spokój i wytchnienie  i niczym poranek rozjaśni spojrzenie na codzienne sprawy.    Nieraz trud cię męczy, nie daje spokoju, ale w twoim życiu nic cię nie wyręczy i samemu musisz zakasać rękawy, sporo nieraz poświęcić dla dobra całokształtu sprawy.  

Coś

To takie proste wydaje się, a jednak wciąż coś się zmienia. I już nie wiadomo czy ma być tak, czy inaczej, czy niech zostanie tak,  jak było? To takie proste wydaje się, a jednak czas, a nawet chwila może zmienić  tak wiele, że już nie wiesz, co myśleć masz, co cię spotka za chwilę. Już sama nie wiesz, jak naprawdę jest, czy dziś, czy jutro, czy może wczoraj trzeba było zmienić coś i znów powrócić ku temu co było tak ważne przecież jeszcze wczoraj. Lecz nie ma powrotu, bo czas płynie i trzeba iść przed siebie dalej, już nie ma powrotu, by odnaleźć ten dzień wczorajszy, tę chwilę (o ile). Tak wszystko zmienia się, tak wszystko płynie i przeistacza się co dzień, by zmienić wszystko w jedną chwilę i przeinaczyć w inne COŚ.
Można śnić, można marzyć i postawić na staranie, bo od marzeń nawet kwiat się nie urodzi na poletku naszych marzeń.   Linia życia i jej ciąg zależna od naszych rąk, serca, jakie się w nie włoży i rozmowy, która oczy nam otwiera, a szczególne ma znaczenie wsłuchiwanie się w Głos Boży.

Ogrody

Ogród naszych marzeń wyrasta z nas samych, tak jak wybierzemy i sami uznamy. Nasz ogród od nas zależny, czy będą w nim kwitły kwiaty, darząc nas pięknem, będącym tylko ozdobą, czy obudzą w nas piękna potrzebę nie tylko zewnętrzną, lecz również wyrazu, uznania piękna oddanego słowem. Dzięki zachwytem nad piękna ogrodem, które w nas wyzwali tę potrzebę nie tylko zewnętrzną, a również w nas samych, piękna wyrażonego słowem, niczym kwiatem miłym dla oka i serca, miłością do piękna. Czy drzewo posadzimy, by wyrosło dorodne, pod którym można zasiąść i odpocząć sobie. Z książką w ręku zaczytać się w słowie. W mądrości odnaleźć potrzebę lub w cieniu, w spokoju odnaleźć siebie w pogodnym nastroju, zrozumieć co ważne być może; miłość, zabawa, czy wiedzy morze. Czy warzywniak nas zadowoli, w którym będziemy pracować na własnej roli, plony zbierać zdrowe, dorodne i cieszyć się z pracy rąk własnych, dobrem, jakie z niej powstanie i w nas wyrośnie. Ogród naszej pracy i pomysłów własnych, by w...

Krzykiem po bruku