Przejdź do głównej zawartości

Posty

Przyjaciel

Postscriptum Mój przyjaciel Tomek zawsze uchodził za chłopaka wolnego od jakichkolwiek problemów, czy zahamowań. Jego życie można by było porównać do białej karty zapisanej wyraźnym i czytelnym pismem. Nie było w nim nic ukrytego, zakonspirowanego, czy nieczytelnego / stąd takie moje skojarzenie /. W każdy razie tak mi się zawsze wydawało. Jakże było to mylne przekonanie. Okazało się to tak niespodziewanie, że byłem kompletnie zaskoczony tym faktem. Tomek nie należał do tak zwanych samotników, dlatego często spotykaliśmy się na różnych imprezach. Podobnie jak ja używał życia w pełni tego słowa znaczeniu, a że podobał się paniom, dzięki swej aparycji, jak na moje męskie oko całkiem przeciętnej, to nigdy nie cierpiał na samotność. Był urodzonym dżentelmenem w stosunku do kobiet i to było jego znakiem rozpoznawczym. Zawsze stawał w ich obronie, nawet w rozmowach prowadzonych na naszych typowo męskich spotkaniach . Muszę przyznać, że pod tym względem był dla mnie niezrozumiały, ale ...

Wypłyń na głębię i włącz w jej działanie

Jednym słowem poruszasz widnokrąg, otwierasz, zamykasz ruch codzienny. Czerpać z tej pełni nieuniknione, a jednak pojąć jej nie sposób, gdy   nie ustaje ból   egzystencji.

Obrazy

Nie powinniśmy bać się uczciwej krytyki, bo tylko w jej oczach odnajdujemy prawdę o sobie.  Życie   bywa sceną pełną rekwizytów i masek, lecz kiedyś nadejdzie czas, że pozbędzie się ich i ukaże prawdziwą twarz.

obrazy

 
W pamięci usłane - słowa i chwile niezapomniane. Są liście, co łkają deszczem smagane,  łzy pożegnalne ślą słonecznym blaskom, a wiatr okręca je wokół stale, okrywa dziurawym płaszczem. To one opuszczają swe wygodne siedliska, żegnają wspólne gniazda, aż znikną w nieustannym tańcu, nie widząc, nie słysząc, nie poznając świata.. Ogołocone drzewa zostają w cichości, w zamyśleniu czekają  na dotyk światła, na promyk nadziei.

skarbiec

Każdy ma w sobie skarbiec ukryty, z którego może czerpać do woli -bogactwo myśli, słowa, uśmiechu i chęci szczerych. Każde dobre słowo ma wartość, każde zdanie treść, każdy uśmiech miły jest. Każdy może odkryć dar w sobie, darząc nim innych obdarzać też siebie, upiększać świat wokół i w sobie piękniejszy budować. Od chęci zależy, jak korzysta z daru, czy dba o niego i pielęgnuje, a on rozrasta się i rozwija, czy zapomina o nim i  zaniedbuje. Każdy jest bogaty tym, co w sobie posiada i innych obdarza, a widząc uśmiech i zadowolenie, sam radość odczuwa. Uśmiech promieniuje od środka na zewnątrz,  rozjaśnia twarz i otoczenie, poprawia nastrój,  darzy pokojem, roztacza jasne światło nadziei na dobry dzień i pogodne życie. Gdy czasem smutek zajrzy w oczy, złapie za serce, troska przygniecie, łzy obfite popłyną, uśmiech, co w sercu ma miejsce stałe osuszy je, smutki rozwieje i zajaśnieje jak słońce na niebie, nosząc z sobą pokój i nadzieję.  

Wielkanocny pacierz

ks. Jan Twardowski   Nie umiem być srebrnym aniołem –  ni gorejącym krzakiem –  tyle Zmartwychwstań już przeszło –  a serce mam byle jakie.   Tyle procesji z dzwonami –  tyle już Alleluja –  a moja świętość dziurawa  na ćwiartce włoska się buja.   Wiatr gra mi na kościach mych psalmy  jak na koślawej fujarce -  żeby choć papież spojrzał  na mnie - przez białe swe palce.   Żeby choć Matka Boska  przez chmur zabite wciąż deski –  uśmiech mi Swój zesłała  jak ptaszka we mgle niebieskiej.   I wiem, gdy łzę swoją trzymam  jak złoty kamyk z procy –  zrozumie mnie mały Baranek  z najcichszej Wielkiej Nocy.   Pyszczek położy na ręku  sumienia wywróci podszewkę –  serca mojego ocali  czerwoną chorągiewkę.