Zebrałam kilka myśli, które ostatnio do mnie mocno przemówiły. Od Platona po Kępińskiego – uderzyło mnie, jak bardzo są one do siebie podobne, mimo upływu wieków.
Dialog Wieków
Św. Augustyn: „Późno Cię ukochałem,
Piękności tak dawna a tak nowa, późno Cię ukochałem. Wewnątrz mnie byłeś, a ja byłem na zewnątrz i tam Cię szukałem. (...) Byłeś ze mną, a ja nie byłem z Tobą. Trzymały mnie z dala od Ciebie te rzeczy, które by nie istniały, gdyby nie były w Tobie”.
Platon: „Bo ten wzrok duszy, pogrzebany w jakimś barbarzyńskim błocie, ona lekko wyciąga i prowadzi ku górze. (...) Cała dusza musi się odwrócić od świata zjawisk, które przemijają, aż potrafi znieść widok bytu i tego, co w bycie jest najjaśniejsze. A mówimy, że to jest Dobro”.
Św. Jan od Krzyża: „Bóg, jak słońce, stoi nad duszami, aby udzielać się im. Trzeba wiedzieć, że Bóg pragnie udzielać się duszy i przebywać w niej tym więcej, im bardziej jest ona odosobniona i pusta. Gdy dusza czyni miejsce, to znaczy, gdy usuwa ze siebie wszelką plamę i pyłek stworzenia, zaraz to Boskie światło w nią wnika i ją oświeca”.
Edyta Stein: „Bóg jest w nas, w naszej najgłębszej duszy. Droga do Niego to droga do własnego wnętrza. Tam, w najgłębszym sanktuarium duszy, przebywa On jako Pan i Twórca”.
Antoni Kępiński: „Modlitwa jest wyrazem tęsknoty za słońcem, którego na dnie ludzkiego mroku nie widać, a o którego istnieniu człowiek wie i do którego dąży”.
Konfucjusz: „Czyż jest możliwe, byś nie oddawał się całym sercem temu, co robisz?”
Mistrz Eckhart: „Bóg jest mi bliższy, niż ja jestem sam sobie (...)
.jpeg)






