Opowiadania

Strony

Strony

środa, 11 lutego 2026

Echo milczącego poszycia


W cieniu leśnych przeżyć grudki ziemi
spijają zachłannie każdą kroplę deszczu
lub pękają z nadmiaru, jak słupki rosnące
i opadające w wyścigu o uznanie.

Korzenie wyginają się 
w splocie własnych potrzeb, 
szukając wody i dominacji.
Czasem splatają się ciasno w
relacji budowanej na lęku przed samotnością.

Tylko stary dąb, 
pod ciężarem wieków pochylony, 
stoi w milczeniu. 
Zapomniany przez słońce, 
ściśle opleciony jemiołą, 
która wdziera się w każdą bliznę kory, 
karmiąc się jego tlenem.

Nawet wiatr nie cieszy już
zakochanych zapachem wiosny,
lecz szepcze o konieczności 
wpisanej w życie.

Rozrzuca liście, jak słowa rzucane na wietrze
lub niespełnione obietnice, 
które gromadnie opadają na ziemię, 
wypełniając jej pęknięcia, rozrywają
 i kaleczą, a las milczy, jak przestrzeń, 
która widzi więcej, niż mówi.

W cieniu obojętności tli się niewielki płomyk nadziei 
- maleńki zawilec wypuszcza pączki,
w pospiechu, jakby chciał odmienić
oblicze leśnego poszycia,

Drży w cieniu chmur i chłodu,
przytłoczony echem leśnych głosów.
Zwija się w słabości, w której dojrzewa siła.
i wyrasta, a echo zmienia ton.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz