Tak się wydawało, że wszystko
będzie grało, lecz zabrakło tej czystej nuty,
bez której ginie to, co być miało.
Trudno zrozumieć, dlaczego
w świecie wielkich horyzontów,
tak wiele jest - a wciąż za mało.
W uśmiechniętym świecie
coś się pogubiło, pośród krzykliwych
reklam w cień uleciało.
Ulica milczy -
tylko w domach słychać szepty
i rodzi się pytanie -
Jak to się stało,
że z obfitości
tak wiele braków powstało?
Za mało nieba bez zarysowań,
bez smug przelotnych chmur.
Za mało powietrza czystego.
Prawdy, która się zapodziała
pośród ksiąg zakurzonych
zapomnianych słów.
Czas krótki,
wydłuża się w oczekiwaniu -
jakby chciał odpowiedzieć
na zadane pytania.
Na dzień, który odkryje ślad,
nauczy patrzeć w dal,
gdzie okrąg ziemi
staje się lustrem nieba,
w którym widać więcej,
niż rozum odkrywa.
w świecie wielkich horyzontów,
tak wiele jest - a wciąż za mało.
W uśmiechniętym świecie
coś się pogubiło, pośród krzykliwych
reklam w cień uleciało.
Ulica milczy -
tylko w domach słychać szepty
i rodzi się pytanie -
Jak to się stało,
że z obfitości
tak wiele braków powstało?
Za mało nieba bez zarysowań,
bez smug przelotnych chmur.
Za mało powietrza czystego.
Prawdy, która się zapodziała
pośród ksiąg zakurzonych
zapomnianych słów.
Czas krótki,
wydłuża się w oczekiwaniu -
jakby chciał odpowiedzieć
na zadane pytania.
Na dzień, który odkryje ślad,
nauczy patrzeć w dal,
gdzie okrąg ziemi
staje się lustrem nieba,
w którym widać więcej,
niż rozum odkrywa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz